Dyskusja o programach samorządowych - SLD i Partii Razem

Publikujemy artykuł, którym chcemy rozpocząć dyskusję o samorządowych programach wyborczych partii i stowarzyszeń lewicowych. Mamy nadzieję, że dyskusja o relacji miedzy samorządami i władza centralną, może przyczynić się do sformułowania nowej filozofii politycznej lewicy w naszym kraju.

SLD - zakorzeniona w tradycji

Opublikowany został na portalu SLD program samorządowy tej partii, który zostanie przedstawiony i – mamy taka nadzieję – przedyskutowany z wyborcami i sympatykami SLD i innych ugrupowań lewicowych. Program partii politycznej ma za zadanie przede wszystkim mobilizować wyborców, ale jest także wyrazem systemu wartości politycznych, któremu partia chce służyć oraz zarysowuje budowę takich struktur administracji, które najlepiej służą obywatelowi, a nie rządowej biurokracji. 

 Z tego punktu widzenia najistotniejsze sformułowania programu samorządowego SLD zostały zaprezentowane w krótkiej kilku zdaniowej preambule, którą można nazwać esencją nowej filozofii politycznej SLD, a która jest inspirowana najlepszymi tradycjami historii Polski. Przypomnijmy za Feliksem Konecznym („Dzieje Administracji w Polsce”), że odbudowujące się za Władysław Łokietka i Kazimierza Wielkiego, Królestwo Polskie przyjęło zasadę decentralizacji. Jak pisze wybitny i prawicowy historyk: 

 „Jest to ustrój, przy którym jak najwięcej władzy administracyjnej pozostaje na miejscu, a jak najmniej spraw zastrzeżonych jest dla władzy centralnej.”. 

Program samorządowy SLD umieszcza w swojej preambule, dokładnie takie same zasady, jakie respektował Kazimierz Wielki, cytuję: 

„Sojusz Lewicy Demokratycznej od lat konsekwentnie opowiada się za wzmacnianiem samorządu terytorialnego. Uważamy, że im jest on bardziej samodzielny i zasobny, tym lepiej rządzone jest państwo. Dlatego chcemy zwiększyć zakres zadań i kompetencji gmin, powiatów i województw oraz zapewnić odpowiednie środki finansowe na ich realizację.”. 

Wniosek jaki z tego porównania wynika jest jeden; program SLD jest zakorzeniony w patriotycznej tradycji naszego kraju. Odwołuje się do tego okresu historii Polski, w którym nasza administracja była najsprawniejsza.

Nie trzeba dodawać, że program PiS jest całkowitym zaprzeczeniem polskich tradycji, ze jest kolejną kalką wschodniego obłędu ustrojowego, w którym tylko władza centralna posiadała prerogatywy rządzenia. Program samorządowy PiS to kolejny krok w kierunku rusyfikacji Polski.

PiS to rusyfikacja Polski. SLD to powrót do najlepszych tradycji I Rzeczpospolitej. 

Jednak aby dyskusje o ustroju naszego państwa nie odbywała się w próżni ahistorycznej, należy ją zakorzenić w współczesnej problematyce państw poddanych procesowi globalizacji i  informatyzacji. Dlatego, wydaje się nam, że obok pojęcia decentralizacji, powinniśmy także używać pojęcia dekoncentracji związanego bezpośrednio z podziałem pieniędzy pomiędzy władzę centralną i samorząd. Jeżeli w programie samorządowym SLD czytamy : „Samorząd terytorialny to niekwestionowany fundament demokracji oraz wielki sukces polskich przemian ustrojowych. W ciągu ostatnich blisko trzydziestu lat – dzięki pochodzącym z wyboru władzom gmin, powiatów i województw – udało się powierzyć sprawy lokalnych i regionalnych społeczności im samym i zapewnić, że to nie politycy w Warszawie, ale mieszkańcy mają kluczowy wpływ na to, jak rozstrzygane są ich sprawy.”. 

To musimy wyborcom wytłumaczyć, że rozwój Samorządnej Rzeczpospolitej wiąże się z radykalnym odwróceniem podziału pieniędzy z budżetu. 20% centrala 80% - samorządy. 

 Partia Razem - zwycięska ideologia

Partia Razem, w chwili gdy powstała, urzekła część wyborców lewicowych swoją świeżością i autentycznością z której po 2,5 latach pozostało niestety niewiele. Dlaczego ci młodzi, inteligentni – a także, co rzucało się w oczy, uczciwi ludzie – w ciągu tak krótkiego czasu prawie zniszczyli  projekt polityczny, który z takim impetem stworzyli? Przyczyna jest jedna; skrajna ideologizacja języka politycznego, która uniemożliwia porozumienie z szerszymi grupami wyborców. Warto przyjrzeć się językowi jaki używają działacze Partii Razem w swoim programie samorządowym opublikowanym niedawno na ich portalu internetowym. Tekst zaczyna się następująco, cytuję: 

„Żeby zbudować nowoczesne i działające państwo, potrzebne nam jest równe społeczeństwo. Będziemy walczyć o godne życie dla wszystkich – bez względu na wiek, płeć czy stan konta. Nasze priorytety to wsparcie dla rodzin, walka z przemocą domową, biedą i bezdomnością oraz usunięcie z przestrzeni publicznej barier dla najsłabszych i wykluczonych. To samorząd ma największe możliwości, żeby ułatwić nam codzienne życie.”. 

Co uderza w przytoczonym wyżej fragmencie to skrajna nieudolność w formułowaniu najprostszych myśli, już sam początek czytelnika wręcz odstrasza: „Żeby zbudować nowoczesne i działające państwo, potrzebne nam jest równe społeczeństwo.”. Stylistyczny i intelektualny horror, zamiast napisać –żeby zbudować sprawnie funkcjonujące państwo w warunkach globalizacji należy zagwarantować równy start dla wszystkich jego obywateli, działacze Partii Razem częstują nas językiem w którym używają potworka słowotwórczego pt. „równe społeczeństwo”. 

Takich pojęć to używali uczniowie Tkaczowa, narodnicy i eserzy w Rosji w drugiej połowie XIX wieku. Dzisiaj mamy wiek XXI i działacze Partii Razem powinni wiedzieć, że tego typu marzenia – o „równym społeczeństwie” – kończyły się zakładaniem masowych obozów pracy, bowiem tylko w więzieniu w skrajnej niewoli istnieje taki dziwoląg jak „równe społeczeństwo.”. 

Ideologia równości zabija funkcjonowanie Partii Razem w przestrzeni publicznej – działacze tej partii proponują rozrost biurokracji do rozmiarów niewyobrażalnych, cytuje:

„Zlecanie zadań samorządu firmom zewnętrznym obniżyło jakość usług publicznych. Najbardziej poszkodowane zostały osoby najbardziej narażonych na wyzysk, takie jak personel sprzątający, portierzy czy salowe. Skończymy z praktyką likwidowania stabilnych miejsc pracy w administracji publicznej i zastępowania ich podwykonawcami prywatnymi. We wszystkich umowach zewnętrznych będziemy stosować wymóg godnych zarobków, a także zatrudniania na umowy o pracę przez wykonawców i podwykonawców.”.

Ta biurokracja – a la PiS – zabije ruchliwość ekonomiczna polskiego społeczeństwa, dzięki której mamy tak niskie bezrobocie. 

Jedynym sensownym i godnym poparcia postulatem, jest obietnica przeniesienia części urzędów ze stolicy, cytuje. 

„Przeniesiemy część instytucji szczebla wojewódzkiego ze stolicy województwa do mniejszych miejscowości. Dzięki temu zapewnimy bardziej równomierny rozwój całego regionu i więcej miejsc pracy w mniejszych ośrodkach.”. 

Sensowne tylko jak to zrealizować? Jak zmusić specjalistów np. od informatyzacji do przeniesienia się z Warszawy do Radomia? Otóż tylko poprzez wprowadzenie przymusu pracy czyli powrotu do metod komunistycznych i to z lat 50 –tych albo z czasów stanu wojennego.

Dziękuje.

 Paweł Paleczny

Dodaj komentarz

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jesteśmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporządkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem rządów PiS -u.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.