Publikujemy artykuł, którym chcemy rozpocząć dyskusję o samorządowych programach wyborczych partii i stowarzyszeń lewicowych. Mamy nadzieję, że dyskusja o relacji miedzy samorządami i władza centralną, może przyczynić się do sformułowania nowej filozofii politycznej lewicy w naszym kraju.

SLD - zakorzeniona w tradycji

Opublikowany został na portalu SLD program samorządowy tej partii, który zostanie przedstawiony i – mamy taka nadzieję – przedyskutowany z wyborcami i sympatykami SLD i innych ugrupowań lewicowych. Program partii politycznej ma za zadanie przede wszystkim mobilizować wyborców, ale jest także wyrazem systemu wartości politycznych, któremu partia chce służyć oraz zarysowuje budowę takich struktur administracji, które najlepiej służą obywatelowi, a nie rządowej biurokracji. 

 Z tego punktu widzenia najistotniejsze sformułowania programu samorządowego SLD zostały zaprezentowane w krótkiej kilku zdaniowej preambule, którą można nazwać esencją nowej filozofii politycznej SLD, a która jest inspirowana najlepszymi tradycjami historii Polski. Przypomnijmy za Feliksem Konecznym („Dzieje Administracji w Polsce”), że odbudowujące się za Władysław Łokietka i Kazimierza Wielkiego, Królestwo Polskie przyjęło zasadę decentralizacji. Jak pisze wybitny i prawicowy historyk: 

Od 1989 roku polskiemu społeczeństwu wmawiano w setkach książek,  tysiącach artykułów i specjalnych programach medialnych, że ideały lewicy są przejawem gospodarczego zacofania, że socjalizm jest gospodarczym „ciemnogrodem”, że tylko neoliberalizm  jest motorem wzrostu ekonomicznego i gwarantem awansu społecznego uboższych warstw ludności.

Jeżeli jednak zadamy najprostsze pytanie: co charakteryzuje ekonomię XXI wieku – rywalizacja, która jest symbolem kapitalizmu czy współpraca między ludźmi, która z kolei symbolizuje ethos lewicy – to odpowiedź nasuwa się sama, dla każdego kto zna zasady rządzące ekonomią Internetu. Współpraca między internautami jest fundamentem kapitalizmu informacyjnego. Rzecz jasna ta współpraca nie eliminuje konkurencji, tylko ją – zgodnie z systemem wartość lewicy – cywilizuje.

partia-razem-szyld-wyborczy.jpg

Prawa marketingu politycznego są bezwzględne. W warunkach ciągłego szumu informacyjnego w którym żyje obywatel medialnej cywilizacji nazwa partii politycznej powinna być łatwo zapamiętana, ale także powinna różnić się radykalnie od  innych podmiotów politycznych walczących o głosy wyborców. Z tego punktu widzenia nazwa Partii „Razem” jest marketingową porażką, która najprawdopodobniej w znacznym stopniu decyduje o relatywnie słabych wynikach sondażowych tej partii.

sld-wlodzimierz-czarzasty.jpg

14 stycznia br. na portalu interia.pl ukazał się wywiad z Włodzimierzem Czarzastym w którym przewodniczący SLD zarysował plan strategii partii w nadchodzących wyborach samorządowych. W rozmowie z dziennikarkami portalu przewodniczący SLD ustosunkowuje się do ewentualnego sojuszu z Partią Razem. Warto zacytować stosowne fragmenty.

 „PO i Nowoczesna to jedno, ale wśród potencjalnych partnerów wymienił pan też partię Razem. Poważnie bierze ją pan pod uwagę? Oni nie zamierzają się z wami układać. 

- Ich sprawa. 

Oj nie lubicie się.

- Oni nas nie lubią. Ale to jest paranoja, że bardziej chwalą PiS niż SLD. 

okragly-stol-lewicy.jpg

Na portalu oddziału województwa dolnośląskiego SLD ukazał się 4 stycznia br. tekst wzywający do Zjednoczenia Lewicy – publikujemy go z niewielkimi skrótami. W najbliższym czasie opublikujemy polemikę z tym tekstem jednego z czołowych działaczy Partii Razem.

Okrągły Stół Lewicy

Trzecie miejsce wśród największych partii politycznych SLD dzieli z Nowoczesną. Na wynik partii Lubnauer codziennie pracuje 26 posłanek i posłów. Wynik SLD, to zasługa dwudziestu paru tysięcy członków tej partii. Poza parlamentem, z poparciem 4 proc. wyborców, znalazła się druga partia lewicowa – Razem. Gdyby na wyniki ostatniego sondażu patrzeć jedynie okiem rachmistrza, zsumowany wynik dałby lewicy co najmniej 50 mandatów w przyszłym Sejmie. Jednak w polityce nie wszystko jest tak proste, jak w matematyce. U progu 2018 roku – krótki alfabet polskiej lewicy. Jakie są silne i słabe strony środowisk lewicowych?

slide7.jpg

Łatwość z jaką PiS przeprowadza w Polsce likwidacje demokracji liberalnej jest konsekwencją dezintegracji opozycji parlamentarnej i zniechęcenia tej części społeczeństwa obywatelskiego, która sprzeciwiała się polityce PiS.  Zwycięstwo lipcowych demonstracji przeciwko tzw. „reformie sądownictwa” zmieniło się w porażkę. Prezydent A. Duda podpisał ustawy, likwidujące w praktyce niezależność sądownictwa w naszym kraju, przeciwko którym protestowały na ulicach polskich miast setki tysięcy ludzi. Kryzys przywództwa w Komitecie Obrony Demokracji doprowadził  do utraty zaufania do tej organizacji, wśród części społeczeństwa polskiego. Jesteśmy także świadkami rozpadu partii „Nowoczesna”, która starała się reprezentować w Sejmie wyborców przywiązanych do liberalnych wartości.

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jesteśmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporządkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem rządów PiS -u.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.