Machajski - anarchista

Postać Wacława Machajskiego – jednego z najbardziej interesujących teoretyków anarchizmu – jest w Polsce prawie zupełnie nieznana. Przyczyny tego stanu rzeczy są ewidentne: zawołaniem kulturowym III Rzeczpospolitej było hasło : „bogaćcie się”. Ideologia ta wykluczała z ideowego obiegu wszystkich myślicieli, których paradygmatem filozoficznym była walka o równość ekonomiczną. Takim myślicielem był właśnie Jan Wacław Machajski. Dlaczego to właśnie on -  przyjaciel Stefana Żeromskiego, którego pisarz uwiecznił w „Syzyfowych pracach”  jako Andrzeja Radka – jest coraz częściej uznawany za prekursora kultury internetu, która polega głównie na darmowym upowszechnieniu wiedzy i dzieł sztuki ? Jan Wacław Machajski był  zagorzałym przeciwnikiem inteligencji, która w.g niego posiadała na własnośc dobro najcenniejsze : wykształcenie. Przypomnę, że u źródeł darmowego upowszechnienia przez amerykańskich hippisów  narzędzi do obsługiwania Internetu, leżało pragnienie upowszechnienia wiedzy wśród klas niższych, to samo pragnienie w swych pismach w radykalny sposób wyrażał polski anarchista. To w jego pismach odnajdujemy zalążek prawa „copyleft” (sankcjonującego tą praktykę), i  gwałtowny sprzeciw wobec prawa autorskiego czy patentów, które zawłaszczały wiedzę i uniemożliwiały robotnikom emancypacje.

Dla Machajskiego najważniejszą własnością jest wiedza i wykształcenie, a równość polegała na umożliwieniu robotnikom w jak najszybszy sposób zdobycia tych wartości. Burżuazja posiadała rzeczy inteligent wiedzę czyli coś nieporównanie wartościowszego od pieniędzy czy dóbr materialnych. Dla Machajskiego największym wrogiem robotnika nie był kapitalista lecz inteligent, który w jego pismach pełnił role „krwiopijcy ludu”. Jedyną własnością godną tego miana jest wykształcenie, kto je ma ten rządzi, kto go nie ma jest niewolnikiem. „Siła wytwórczą”, która charakteryzuje formacje społeczno-polityczne jest stopień upowszechnienia wiedzy w społeczeństwie.  Wacław Machajski zmodyfikował opinie Bakunina, który twierdził, że realizacja w praktyce marksistowskiej doktryny nie może doprowadzić do utworzenia ustroju sprawiedliwości społecznej, ponieważ przewiduje ona zachowanie instytucji państwa, które z definicji tworzy podział pomiędzy machiną państwową reprezentowaną przez biurokratyzująca się administracje oraz reszty obywateli. Machajski  twierdził, że Marksistowska doktryna wyraża specyficzne interesy inteligencji, która aspiruje do zajęcia uprzywilejowanego miejsca, korzystając ze społecznie dziedziczonego swojego przywileju, mianowicie wiedzy. Dopóki inteligencja jest w stanie przekazywać swemu potomstwu korzystne warunki nabywania wiedzy, dopóty nie ma mowy o równości.

A to właśnie idea równości jest kamieniem węgielnym, substancją socjalizmu. Ruch robotniczy, który wydany jest na pastwę inteligenckich przywódców – jak n.p partia bolszewicka -, nie może osiągnąć swego celu, póki nie wywłaszczy inteligencji z jej głównego kapitału, mianowicie wiedzy. Machajski jest prorokiem warstw najbardziej wykorzystywanych , dla niego liczył się tak naprawdę tylko konflikt pomiędzy inteligentami (którzy w dodatku chcieli reprezentować interesy proletariatu) a robotnikami.  Krytyka ruchu socjalistycznego dokonana przez Wacława Machajskiego opierała się na dość oczywistym spostrzeżeniu, że w każdym społeczeństwie, gdzie istnieją zarazem nierówności dochodów oraz znaczna korelacja między stopniem wykształcenia a pozycja społeczną, dzieci warstw wykształconych Mają dzięki warunkom środowiskowym, lepsze szanse zajęcia wyższego miejsca w hierarchii  społecznej niż dzieci warstw uboższych. Prof.  Leszek Kołakowski twierdzi, ze jedynym : „możliwym rozwiązaniem tej nierówności dziedziczonej mogłoby być tylko całkowite zniszczenie ciągłości kulturalnej i przymusowe odbieranie dzieci rodzicom w celu wspólnego, niezróżnicowanego wychowania ; innymi słowy, utopia Machajskiego zakłada zniszczenie istniejącej kultury, a także zniszczenie rodziny w imię ideału równości.”. [1]

Wydaje mi się, ze postulaty polskiego anarchisty mogą być – przynajmniej częsćiowo spełnione – bez zniszczenia kultury czy rodziny. Machajski był radykalnym wyrazicielem nastrojów narodników rosyjskich odłamu inteligencji, która czuła wyrzuty sumienia z powodu swego uprzywilejowanego statusu, tylko, że wyrażał je ze stanowiska robotnika, który ciężką pracą zdobył sam wykształcenie. W pięknej książce p.t „Słowo o Wacławie Machajskim” wydanej w Paryżu w 1967 r. jej autor, jeden z ostatnich przywódców przedwojennej PPS Zygmunt Zaręmba,  wkłada w usta Machajskiego -  w wyimaginowanej przez siebie rozmowie jaką mógłby on odbyć ze swoim przyjacielem S.Żeromskim – słowa, które świetnie charakteryzują polskiego anarchistę :

„Wolność. Dla kogo wolność ? Kto będzie z niej korzystał ? Już stary Kropotkin odkrył prawdę, że póki robotnik pozostanie najemnikiem, dopóty zostanie niewolnikiem tego komu będzie sprzedawał swoją siłę roboczą. Cóż z tego, że zgłasza swe prawa do równości obywatelskiej, gdy pod tą nazwą kryje się nowa tylko forma niewolnictwa. Niech nawet spełnią się zapowiedzi socjalnych demokratów i fabryki zostaną odebrane kapitalistom. Czy zniknie najemnictwo, czy tylko zmienią się tytuły wykształconych w kierownictwie członków warstw wykształconych ? ”. Machajski jest w swej krytyce rewolucyjnej inteligencji bezwzgledny, wydaje się, że dla niego inteligent jest dlatego gorszym wyzyskiwaczem warstw uboższych od kapitalisty, że postępuje jak klasyczny hipokryta ubierając się w piórka  obrońcy robotników, ba  tworzy teorie jak Marks czy Lenin, że to właśnie oni inteligenci przyniosą klasie robotniczej wolność i sprawiedliwość, kiedy z definicji nie mogą tego zrobić ponieważ posiadają to czego robotnicy posiadać nigdy nie będą : wiedze, niezbędną do rządzenia. Machajski pisze :„Socjaliści i inteligencja zapewniają, że wiedza przez nich posiadana to... czyste światło rodzące się w niebiosach a nie na tej naszej grzesznej ziemi, gdzie wszędzie króluje grabież. Za nic w świecie nie chcą przypomnieć sobie, że wiedza ta wyrosła z pieniędzy, z tego grabieżczego dochodu, co znajdował się w kieszeni ich burżuazyjnych rodzin; że mogli oni uczęszczać do różnych zakładów naukowych jedynie dlatego, że inni grabieni ludzie dostarczali im na przeciąg tego czasu i odzienia, i pokarmu, i mieszkania, a własne swe dzieci od najmłodszych lat posyłali do tej samej katorgi, w której sami spędzają całe swe życie. Za nic też w świecie inteligenci-socjaliści nie chcą się przyznać, że ich wiedza, zrodzona z dochodu grabieżczego, przynosi również im samym dochód grabieżczy. Cóż znowu! Wszelki dochód inteligenta, to taka sama płaca zarobkowa, jak i robotnika, pracującego fizycznie, tylko płaca za pracę lepszej jakości, wyższej kategorii. Zupełnie tak samo zapewnia kapitalista, iż kapitał swój zdobył własną pracą.”. [2] .

Wacław Machajski odrzuca także pojęcie dyktatury proletariatu, które od czasu Komuny Paryskiej jest bez przerwy dyskutowane w ruchu socjalistycznym. Rozumował on następująco ;  w obecnych warunkach nawet zmiana systemu własności nie przyniesie rozwiązania sprawy najemnictwa, tak więc dyktatura proletariatu musi oznaczać (wbrew swej nazwie) dyktaturę nowej klasy rządzącej – inteligencji – jedynie przygotowanej do zarządzania strukturami państwa. Tym samym klasa robotnicza nie może niczego się spodziewać po takiej dyktaturze i będzie zmuszona do prowadzenia po dawnemu zaciętej walki z  władza nowego socjalistycznego państwa. Warstwy wyzyskiwane musza się przygotować na walkę z wszelką władzą i nie mogą się łudzić, ze same ja rzeczywiście zdobędą, póki istnieje monopol wykształcenia i uprzywilejowanych zarobków dających możliwość tylko dzieciom warstw wyższych zdobycia wiedzy i umiejętności kierowania. Ruch robotniczy musi zatem stać zawsze poza władzą, być jej wiecznym antagonistą, prowadzącym nieustanna walkę strajkową, przekształcająca się w powstania mające na celu wymuszanie praw niezbędnych dla klasy robotniczej. Pojęcie rewolucji permanentnej zostaje po raz kolejny – po Proudhonie i Trockim - zredefiniowane przez Wacława Machajskiego. Rewolucja permanentna to powtarzające się coraz częsćiej strajki powszechne: 

: „W buntach swoich bezrobotni zażądają zabezpieczenia ich od głodu… Powszechne strajki ekonomiczne robotników zatrudnionych w połączeniu z buntami i napadami bezrobotnych zmuszą wreszcie inteligencje do zabezpieczenia doli milionom głodnych przez zorganizowanie robót publicznych wszędzie gdzie są ludzie zostający bez zarobku. W ten sposób pod naciskiem i parciem „chuligaństwa” zniesione zostanie bezrobocie. Jednakże jeszcze i wtedy klasa robotnicza nie zaniecha powszechnych strajków ekonomicznych, bo dążyć będzie do coraz wyższej płacy, aż doprowadzi ja do takiego poziomu, że wszystkie uprzywilejowane dochody zostaną pochłonięte przez płace robotniczą i zrównają się z zapłata za fizyczna prace robotnika. Wtedy wszyscy ludzie będą mieć jednakowe środki dla spędzenia dla spędzenia dziećiństwa i młodości, dla zdobycia wiedzy i wykształcenia.”. [3] . Dyktatura proletariatu, pojecie wymyślone przez inteligentów, jest dla Machajskiego kpiną z robotników :

„Niestety, ten idealny ustrój nie tylko nie nastąpi prędko - on nie nastąpi nigdy! W rzeczy samej, zastanówmy się tylko: przed zaprowadzeniem ustroju socjalistycznego, robotnicy, pozostając na tej samej płacy niewolniczej, która skazuje ich i ich dzieci na dożywotnią katorgę pracy ręcznej winni nabyć wszechstronną wiedzę, niezbędną zarówno do kierowania produkcją, jak i całym życiem społecznym - więc tę całą wiedzę, która gromadziła się w ciągu długich wieków, cały ten ogrom wszystkich nauk i wszelkich umiejętności, które znajdują się w rękach całego uczonego świata i są wykładane w najrozmaitszych zakładach naukowych, uniwersytetach, akademiach! Aby zdobyć jedną nieznaczną cząstkę tych wiadomości, jedną tylko specjalność inteligencką, dzieci burżuazji zużywają czas całego swego dzieciństwa i młodości. Robotnicy zaś winni posiąść wszystkie te nauki drogą wyłącznie jakichś nadludzkich wysiłków, w święta, podczas wieczornych i nocnych godzin, po pracy codziennej a nadto za pomocą stowarzyszeń robotniczych, dozwolonych przez burżuazję. Zapewniać robotników, że wiedzę zdobywaną przez inteligencję w ciągu wielu lat, specjalnie na to poświęcanych, zdobyć mogą w godzinach odpoczynku po katorżnej pracy! Zapewniać robotników, iż średnie i wyższe zakłady naukowe, pochłaniające olbrzymie sumy na wychowanie dzieci inteligentów, mogą być zastąpione... przez stowarzyszenia robotników, stworzone za zaoszczędzone przez nich grosze! Czyż można wymyśleć bezczelniejsze naigrawanie się!”.

Jan Wacław Machajski jego postać, jego namiętne pragnienie wyrównania wiedzy w społeczeństwie, tak współgrające z dzisiejszymi przekonaniami, jest bezcennym składnikiem zarówno kultury polskiej jak i światowej. Czy my – jego rodacy – nie mamy obowiązku o nim pisać ? Czy SLD, Partia Razem, Inicjatywa Polska i inne stowarzyszenia i ugrupowania polityczne odwołujące się do lewicowego systemu warości, nie mogłyby próbować w swoich programach odwołać się do myśli bohatera książek S. Żeromskiego?

Paweł  Paleczny

 

 

[1] Leszek Kołakowski – „Główne nurty markzizmu” wydawnictwo Aneks Londyn 1988 rok str . 919-920

[2] Wacław Machajski „Religia socjalistyczna a walka robotnicza” Genewa 1909 str 5

[3] Patrz „Raboczij Zagawor ” wrzesień-pazdziernik 1907 rok, nr 1 cytat za Zbigniew Zaremba „Słowo o   Wacławie Machajskim”  Księgarnia Polska w Paryżu rok wydania 1967 -    str 77

Dodaj komentarz

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jestesmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporzadkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem.

Projekt sila-lewicy.pl działa na zasadach Non Profit, przy współpracy adeptów sztuki dziennikarskiej oraz wolontariuszy zainteresowanych ewolucją polskiego społeczeństwa i państwa.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.