Dlaczego Wałęsa musiał być agentem

O czasu do czasu nasi kochani  prawicowi intelektualiści rzucają się do gardła Wałęsie oskarżając go o pisanie donosów na swoich kolegów, o wysługiwanie się PRL-owskiej Służbie Bezpieczeństwa, o to że był agentem „Bolkiem” itd. Głupota tych oskarżeń, jest pochodną dziedzictwa kulturowego polskiej inteligencji – wyssanego z mlekiem matki – polegającego na świętym przekonaniu, że nasi wspaniali bohaterowie z powstań – styczniowego czy listopadowego – nigdy nie składali zeznań, że byli bez skazy. Aniołowie na wiecznych wakacjach. 

 Otóż prawda jest dokładnie przeciwna. Wszyscy – lub prawie wszyscy – których czcimy składali często zeznania bo byli normalnymi ludźmi, bo załamywali się pod wpływem samotności czy strachu przed śmiercią. Wałęsa – o czym trzeba stale przypominać – nie wyznawał ideałów kulturowych czy powstańczych polskich inteligentów. Był robotnikiem, który skończył zawodówkę, ideały polskich inteligentów były mu obce do czasów sierpniowej rewolucji a nawet dalej. Aby zrozumieć jego postawę – postawę przywódcy robotniczego a nie inteligenckiego, musimy cofnąć się do czasów strajków grudniowych z 1970 roku w których Wałęsa brał jako członek jednego z komitetów strajkowych. 

Strajk generalny robotników na Wybrzeżu w sierpniu 1980 roku był przede wszystkim kontynuacją strajków grudniowych z 1970 roku.

Putin - rosyjski De Gaulle i nieśmiertelna "sprawa polska"

Państwo, którym rządzi prezydent Putin umie funkcjonować tylko jako instytucja militarna. Forma państwowa Rosji XXI wieku to nie autorytaryzm czy ograniczona demokracja, lecz proste zasady wymyślone przez Mongołów w XIII wieku i skopiowane przez władców księstwa moskiewskiego. Na naszych oczach historia rozpoczyna wielki marsz do tyłu. Aby udowodnić światu – i samemu sobie -, że państwo rosyjskie istnieje, elita polityczna tego kraju posługuje się strachem jako jedynym narzędziem polityki. Boicie się nas, to znaczy, że istniejemy. 

Machajski - anarchista

Postać Wacława Machajskiego – jednego z najbardziej interesujących teoretyków anarchizmu – jest w Polsce prawie zupełnie nieznana. Przyczyny tego stanu rzeczy są ewidentne: zawołaniem kulturowym III Rzeczpospolitej było hasło : „bogaćcie się”. Ideologia ta wykluczała z ideowego obiegu wszystkich myślicieli, których paradygmatem filozoficznym była walka o równość ekonomiczną. Takim myślicielem był właśnie Jan Wacław Machajski. Dlaczego to właśnie on -  przyjaciel Stefana Żeromskiego, którego pisarz uwiecznił w „Syzyfowych pracach”  jako Andrzeja Radka – jest coraz częściej uznawany za prekursora kultury internetu, która polega głównie na darmowym upowszechnieniu wiedzy i dzieł sztuki ? Jan Wacław Machajski był  zagorzałym przeciwnikiem inteligencji, która w.g niego posiadała na własnośc dobro najcenniejsze : wykształcenie. Przypomnę, że u źródeł darmowego upowszechnienia przez amerykańskich hippisów  narzędzi do obsługiwania Internetu, leżało pragnienie upowszechnienia wiedzy wśród klas niższych, to samo pragnienie w swych pismach w radykalny sposób wyrażał polski anarchista. To w jego pismach odnajdujemy zalążek prawa „copyleft” (sankcjonującego tą praktykę), i  gwałtowny sprzeciw wobec prawa autorskiego czy patentów, które zawłaszczały wiedzę i uniemożliwiały robotnikom emancypacje.

Proudhon - prekursor internetowej cywilizacji

Dlaczego myśl Proudhona jest nadal w XXI wieku aktualna? Dlaczego współczesna lewica, zapatrzona w analizy Marksa, powinna korzystać także z dorobku filozoficznego twórcy anarchizmu? Odpowiedzi na te pytania należy poszukiwać w charakterze współczesnej, elektronicznej cywilizacji,  której motorem jest ciągła, nieustająca zmiana kulturowa i techniczna. Internet i elektronika znoszą pojecie „rewolucji”, ponieważ zasady „rewolucji” tkwią immanentnie w samym charakterze cywilizacji sieciowej. „Rewolucja permanentna” oto czym jest świat XXI wieku. P. Joseph Proudhon dostrzegł to już u progu rewolucji przemysłowej w pierwszej połowie XIX wieku. zauważył, ze formy instytucjonalne społeczeństwa industrialnego zawszę są przestarzałe w stosunku do ludzkiej świadomości, zawsze hamują rozwój duchowy jednostek i całych grup społecznych  i dlatego   pojmował – w przeciwieństwie do marksistów - rewolucje jako proces ciągły i nieskończony. Ta genialna uwaga, jest dzisiaj więcej niż aktualna, jest drogowskazem dla tych wszystkich, którzy pragną wyeliminować z życia społecznego biedę i nędzę, których definicje także się zmieniają.

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jesteśmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporządkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem rządów PiS -u.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.