Zdradzamy tajemnice premiera M. Morawieckiego

Kim jest M. Morawiecki? Dlaczego w momencie kryzysu kulturowego – bo tak można nazwać to wszystko co się dzieje w relacjach żydowsko – polskich, po uchwaleniu nowelizacji ustawy o IPN – zachowuje się jak słoń w składzie porcelany? Dlaczego mamy wrażenie, że on – z wykształcenia historyk – nie zna historii własnego kraju? Pierwsza odpowiedź jaka się narzuca każdemu kto przeżył ostatnie pół wieku, jest ewidentna; premier M. Morawiecki jest dzieckiem, niezwykłego w historii naszego kraju, sukcesu, Polski. 

Gdy był jeszcze dzieckiem Polska poszybowała do Nieba, nagle jego zniewolona przez bolszewików Ojczyzna siłą swojej niezwykłej kultury, swoją tradycją i swoją tragiczną historią zaczęła decydować – i to dosłownie – o losach świata. W 1978 roku, kiedy przyszły premier ma 10 lat, Polak zostaje głową Kościoła Powszechnego. Dziś już nikt nie pamięta tego szoku jaki wtedy przeżyło nasze społeczeństwo, na naszych oczach realizowały się marzenia i przepowiednie wielkiej literatury romantycznej Mickiewicz, Słowackiego, Norwida. Kościół Katolicki na czele z Papieżem, uczniem polskiej poezji romantycznej ruszył na podbój świata.

W czasie pierwszej papieskiej pielgrzymki do Polska, Jan Paweł II we wszystkich homiliach cytuje naszych wieszczów, którzy nigdy nie mieli tak wielkiego audytorium. Polskie cierpienie jest rehabilitowane. Polska w posłaniu papieskim – jak pięknie pisał A. Kijowski – została oznaczona jako wrażliwe miejsce Europy i świata, miejsce spotkania i konfrontacji miedzy komunizmem i katolicyzmem, źródło i podstawa katolickiego uniwersalizmu, którego depozytariuszem jest Kościół, a apostołem z urzędu biskup Rzymu.

Polska została następnie oznaczona jako szczególne doświadczenie historii przez człowieka; jej historia została opowiedziana przez Papieża, światu jako los narodu, który wbrew obcej sile i własnej słabości walczy i składa ofiary o zachowanie miejsca wśród narodów wolnych i silnych. Więcej Papież mówił wtedy wprost, że los Polski jest losem par excellence ludzkim. Polskie cierpienie jest rehabilitowane. Gdy Papież w Oświęcimiu nachyla się nad kamiennymi tablicami symbolizujacymi narody, które w tym strasznym miejscu były mordowane, wymienia Naród Żydowski, Naród Polski, Naród Rosyjski.

Cały świat zamiera z zachwytu. Polski Papież uznaje cierpienie Narodu Rosyjskiego, jego gehennę. Polski Papież potrafi wznieść się nad narodowe uprzedzenia i zobaczyć cierpienia Narodu, który zadał tyle cierpienia Polsce. M. Morawiecki jako dziecko nasiąka tą atmosferą, tym przekonaniem, że polskie cierpienie uszlachetniło Polaków i że to ono zbawi świat. Każdego dnia to dziecko widzi i czuje jak na jego oczach słowa Mickiewicza i Słowackiego stają się ciałem.

J. Kaczyński czy A. Macierewicz wychowywani w latach 60 –tych musieli swoje marzenia o wolności i niepodległości konfrontować z zajadłą krytyką historii Polski i polskiego mesjanizmu nie tylko ze strony komunistów, ale także części inteligencji polskiej zdruzgotanej klęska Powstania Warszawskiego i latami stalinizmu. Ta krytyka była często trafna – do dzisiaj dyskutujemy o sensie wybuchu Powstania Warszawskiego. Do dzisiaj słowo „bohaterszczyzna” i „polski mistycyzm” są używane w historycznych dyskusjach.

 Lecz wtedy w latach 1978 – 1983, krytyka polskiej historii pod wpływem nauk Papieża i zwycięstw strajków sierpniowych, została unieważniona. M. Morawiecki dorastał w czasach zwycięstw polskiego cierpienia, w latach zwycięstw polskiej historii. Jej krytyka była wtedy intelektualna i moralna zbrodnią. Kto krytykował Polskę, ten nie był Polakiem. M. Morawiecki – powtórzmy to jeszcze raz – był i niestety jest nadal dzieckiem   czasów bezkrytycznych i dlatego nic nie rozumie z reakcji Żydów i reakcji zachodnich polityków.

K. Kuraś

Komentarze   

+21 #1 Marcin 2018-02-21 12:54
Większego debilizmu nie czytałem o podstawówki
Cytować
+11 #2 Wiktor Toomasz 2018-02-21 22:22
???????????????
Panie Kuraś, pan chyba przeczytał jakieś dzieło Junga w mlodości i to pozostawiło w panu skłonność do peseudo psychoanalizy.
Cytować
+7 #3 fago 2018-02-22 11:20
Jeszcze temu Kurasiowi bolszewicy pod koniec lat 70 się przyplatali. Co za bzdury , proponuję nagrodę od jakiegoś byskupa.
Cytować
+2 #4 Lolek 2018-03-02 11:08
Panie Kuraś.
Tytuł pana artykułu jest nieadekwatny do jego traści, i mylący.
Dosadniej; wodę Pan lejesz. A to nie jest miejsce na tego typu wypociny. Co ludzie omyślą sobie o tymże "blogu lewicowym"?
Cytować
0 #5 rex 2018-03-19 09:46
Mateuszek to bankster, nie historyk..
Cytować

Dodaj komentarz

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jestesmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporzadkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem.

Projekt sila-lewicy.pl działa na zasadach Non Profit, przy współpracy adeptów sztuki dziennikarskiej oraz wolontariuszy zainteresowanych ewolucją polskiego społeczeństwa i państwa.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.