KOR w cieniu "Popiołu i diamentu"

Antoni Macierewicz znika z polskiej polityki. Wieczny rewolucjonista swoimi pomysłami i swoją ideologią polocentryzmu już nie będzie zatruwał polskiej polityki. A. Macierewicz ponoć założył Komitet Obrony robotników. Być może, jednak KOR swoje istnienie i swoja sławę zawdzięcza nie Macierewiczowi tylko J. Andrzejewskiemu autorowi „Popiołu i diamentu” – Biblii PRL –u. Przypomnijmy fakty. 

 23 września 1976 roku powstał Komitet Obrony Robotników, pierwsza niezależna instytucja w PRL. Pod komunikatem powołującym do życia KOR podpisali się jego członkowie i założyciele, miedzy innymi: Jerzy Andrzejewski, Jacek Kuroń, Antoni Macierewicz i inni. Jedynym członkiem założycielem KOR, znanym szerszej publiczności, był J. Andrzejewski autor obowiązkowej lektury szkolnej pt. „Popiół i diament”, będącej Biblią PRL –u, pierwszym i podstawowym dziełem literackim, które sankcjonowało i legitymizowało władzę komunistów w Polsce. O reszcie członków KOR, przeciętny obywatel PRL –u nie wiedział nic lub prawie, tylko środowiska inteligencji warszawskiej czy krakowskiej mogły zidentyfikować kim jest J. Kuroń czy S. Barańczak. 

 Nazwiska założycieli KOR – A. Macierewicza i P. Naimskiego nie były znane nikomu. W oczach mieszkańców małych miasteczek czy dzielnic robotniczych Łodzi, Warszawy czy Gdańska KOR był legitymizowany tylko nazwiskiem Jerzego Andrzejewskiego, autora książki, którą każdy obywatel PRL, urodzony po 1945 roku, z polecenia komunistów musiał przeczytać. Jednak ta paradoksalna sytuacja, że członkiem KOR instytucji buntującej się przeciwko władzy komunistów, był autor książki, która władzę komunistów usprawiedliwiała i legitymizowała, powodowała dwie całkowicie odmienne reakcje wśród przeciętnych obywateli PRL. 

 Pierwsza reakcja: jeżeli KOR jest założony przez autora „Popiołu i diamentu” to znaczy, że jest to instytucja legalna i np. lektura Biuletynu Informacyjnego nie może być zakazana. Druga reakcja: jeżeli członkiem KOR jest autor „Popiołu i diamentu”, pisarz, który drukuje nadal w oficjalnej prasie swoje felietony, to znaczy, że ta instytucja jest manipulowana i kontrolowana przez komunistów. Przeciętny obywatel PRL – u wiedział, ze w komunistycznym tygodniku „Literatura” J. Andrzejewski w momencie powstania KOR drukował stały felieton i z tego faktu wyciągał wniosek następujący: 

 „Jeżeli członkiem KOR jest autor obowiązkowej lektury i w dodatku drukuje on w oficjalnej, komunistycznej prasie to znaczy, że działalność KOR nie jest nielegalna”. 

 Przy czym powstanie KOR było poprzedzone listem otwartym autora „Popiołu i diamentu” do społeczeństwa polskiego szeroko komentowanego i czytanego przez radio Wolna Europa. Andrzejewski w liście otwartym do robotników Radomia i Ursusa wyraził uczucia moralne szerokich warstw społeczeństwa, które były oburzone represjami fizycznymi i obelgami rzucanymi przez członków PZPR – także licznych literatów – na bitych i opluwanych ludzi. T właśnie na to moralne oburzeniu było fundamentem KOR u. W krystalicznej formie oddał je J. Andrzejewski w w/w liście. 

Piotr Naimski – przyjaciel A. Macierewicza - w następujący sposób wspomina przystąpienie J. Andrzejewskiego do KOR: 

„Wśród członków założycieli KOR –u znalazł się Jerzy Andrzejewski. Wcześniej nie znałem go, poznałem u Lipińskiego na tym zebraniu w połowie września. Postanowiłem do niego zadzwonić i zapytałem, czy nie zgodziłby się spotkać. Zgodził się, pojechaliśmy z Antkiem. Siedział w swoim gabinecie przy biurku, wszystko mu wyłożyliśmy. Potraktowany został zresztą dość brutalnie. Stwierdziliśmy, że skoro w lipcu wystosował list z wyrazami solidarności  z robotnikami, to nie może teraz nie podpisać deklaracji . Był bardzo zatroskany, ale powiedział, że musi porozumieć się z ..Bocheńskim. Umówiliśmy się na telefon. O szóstej po południu. Kiedy wychodziliśmy, postanowiłem wrócić osobiście, ponieważ podczas rozmowy telefonicznej łatwiej odmówić. Wpuścił mnie ponownie. /…/. W końcu wykonał kilka dramatycznych gestów, westchnął, sięgnął po pióro i na podsuniętym „Apelu do społeczeństwa”, dopisał ostatnie zdanie: „Jesteśmy jak najgłębiej przekonani, iż powołując Komitet Obrony Robotników do życia oraz działania spełniamy obowiązek ludzki i patriotyczny, służąc dobrej sprawie Ojczyzny, Narodu, Człowieka”. 

Antoni Macierewicz zapomina, że to właśnie list J. Andrzejewskiego legitymizował moralnie i politycznie wśród polskiej opinii publicznej powstanie KOR –u. Gdyby nie ten list autora „Popiołu i diamentu” KOR nigdy nie miałby takiego wsparcia finansowego, jakie miał. Przypomnijmy ten list, który moim zdaniem jest podstawą moralną i polityczną powstającego Komitetu Obrony Robotników 

„W przekonaniu (…) że moje myśli i uczucia podziela wielu moich przyjaciół pisarzy oraz szerokie rzesze polskiej inteligencji postępowej, zwracam się do Was w tych ciężkich dla Was dniach, z wyrazami szacunku i solidarności, a także ze słowami otuchy i nadziei.  Istnieją w Polsce ludzie, którzy uodpornieni na fałsz i obłudę, zachowawszy zdolność odróżniania prawdy od kłamstwa, widzą w Was (…) bojowników o prawdziwą demokrację socjalistyczną oraz swobody społeczne, bez których wolność zamiera, oszukańczy frazes zaczyna rządzić życiem publicznym. (…) Domagamy się amnestii dla niewinnie skazanych i więzionych, zwolnienia bezpodstawnie aresztowanych, rehabilitacji skrzywdzonych i oszkalowanych, przywrócenia możliwości pracy tym, którzy jej zostali pozbawieni. Dopóki choć jeden z Was, uczestników robotniczego protestu, będzie narażony na przemoc i gwałt, przymusowo oddzielony od rodziny i społeczeństwa lub szykanowany w pracy oraz w życiu cywilnym, będziemy (…) stawać w obronie Waszej: POLSKA jest nie tylko naszą wspólną  ojczyzną, lecz również wspólną własnością. Brońmy jej!”.

Wniosek – bez wsparcia „Popiołu i diamentu” KOR by nie mógł zaistnieć w świadomości narodu polskiego. 

P. Paleczny

 

 

 

Komentarze   

0 #1 prace zaliczeniowe 2018-04-09 15:14
Doskonałe, że ktoś w końcu poświecił czas, aby opisać to zagadnienie.
Cytować

Dodaj komentarz

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jestesmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporzadkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem.

Projekt sila-lewicy.pl działa na zasadach Non Profit, przy współpracy adeptów sztuki dziennikarskiej oraz wolontariuszy zainteresowanych ewolucją polskiego społeczeństwa i państwa.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.