Zdrada A. Kwaśniewskiego

Ostatnia przedwyborcza konwencja SLD była skandalem, zarówno organizacyjnym jak i moralnym, ponieważ wystąpił na niej były – i dodajmy nadal popularny wśród polskiego społeczeństwa –   dwukrotny prezydent III Rzeczpospolitej Aleksander  Kwaśniewski. 

SLD - brak programu i lenistwo działaczy

W wywiadzie dla portalu Interia.pl W. Czarzasty, przewodniczący SLD, stwierdził – cytuje:

 „Uważamy, że nie ma Polski demokratycznej bez silnego samorządu. PiS może różne rzeczy opowiadać, ale jak można powiedzieć, że tylko samorządy, w których będą rządzili, dostaną wsparcie od rządu, a te, w których nie będą rządzili, nie dostaną? Jakie to jest wyobrażenie o samorządności? PiS ma wizję państwa scentralizowanego, wszystkie sprawy związane ze społeczeństwem obywatelskim mają głęboko w nosie. Nasze radne i radni, którzy zdobędą mandaty, zostaną zobowiązani do stosowania zasady "więcej inwestycji w człowieka, niż w infrastrukturę".

A. Celiński - Facebookowy kokainista

Przypadek A. Celińskiego – kandydata SLD na prezydenta Warszawy - , który na delikatną prowokacje swego lewicowego konkurenta J. Śpiewaka – natychmiast zareagował wulgarnym wpisem na Facebooku  wyzywając kandydata Partii Razem  i  Inicjatywa Polska od „chujów” – wart jest przeanalizowania nie tylko z punktu widzenia politycznego. Tego – mam nadzieje dokonają władze SLD – tylko wpływu mediów elektronicznych, w tym głównie Facebooka i Twittera  na komunikację międzyludzką. A. Celiński jest b. aktywny na Facebooku,; komentuje, krytykuje itd. Jest klasycznym przykładem narkomana internetowego. Jest to poważna choroba.  

Demokraci contra PiS

21 czerwca br. w stacji TVN24, w programie „Fakty po faktach” wystąpił kandydat SLD na prezydenta Warszawy, Andrzej Celiński. Jego występ należy zaliczyć do udanych przede wszystkim dlatego, że były działacz KOR, podkreślił z całą mocą, że jedyną partią w historii III Rzeczpospolitej, która nie próbowała naruszać norm obowiązujących w demokracji liberalnej, była właśnie SLD. W nowo – mowie PiS – owskiej – postkomuniści, oligarchowie, „bandyci i złodzieje”. Drugi punkt – ważny z punktu widzenia wyborów samorządów – to silne podkreślenie, że większość dzisiejszych warszawiaków to przyjezdni z prowincji i że oni patrzą na dylematy społeczne stolicy z innego punktu widzenia niż zasiedzieli od lat, czy nawet pokoleń, rodowici warszawiacy. Ulica warszawska, literatura czy film nazywa ich „słoikami”. Z jakim przekazem do nich dotrzeć? Jak ich przekonać do SLD? Do jakich tradycji i aspiracji się odwołać, by zdobyć ich głosy. Podkreślenie przez kandydata SLD, problemów zmian społecznych zachodzących w strukturze mieszkańców Warszawy był celny także z tego powodu, że A. Celiński unieważnił w ten sposób absurdalna kłótnie miedzy kandydatami PiS i PO, który z nich zna lepiej Warszawę i który w niej dłużej mieszkał. 

Rezultat w wyborach na prezydenta Warszawy, Andrzeja Celińskiego będzie jednak zależał głównie od tego czy uda mu się zmobilizować tych zwolenników SLD oraz wyborców utożsamionych z ideami demokracji, którzy są w stolicy dotknięci (lub oburzeni) tzw. ustawą  dezubekizacyjna. Przypomnijmy, że ustawa dezubekizacyjna weszła w życie 1 października. Objęła byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL – w tym m.in. późniejszych funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, czy Służby Więziennej. Łącznie obniżono emerytury około 40 tysiącom osób w skali całego kraju. Ponad połowa tych ludzi mieszka w stolicy. Biorąc pod uwagę ich rodziny i przyjaciół, jest to około 100 tysięcy warszawiaków. W wyborach  samorządowych w 2014 roku wyniki pierwszej tury przedstawiały się następująco: 

Hanna Gronkiewicz – Walc    294 434 głosów

Jacek Sasin                             172 887 głosów

Piotr Guział                             53 261   głosów 

 

Wynika z tego jednoznacznie, że mobilizacja żelaznego elektoratu SLD złożonego z byłych członków PZPR, jest konieczna by A. Celiński uzyskał dobry wynik w wyborach na prezydenta Warszawy na jesieni tego roku.  Tak więc obok tradycyjnej kampanii samorządowej, kandydat SLD  będzie musiał cały czas podkreślać podstawowy dylemat dzisiejszej sytuacji w Polsce; jeżeli jesteś za demokracją to nie możesz głosować na antydemokratycznego kandydata PiS tylko powinieneś wybrać tego, który reprezentuje warstwy ludności dotknięte najbardziej przez antydemokratyczne ustawodawstwo rządów partii J. Kaczyńskiego. Tymi ludźmi są byli funkcjonariusze wymienionych powyżej służb. Sąd zwraca uwagę, że ustawę dezubekizacyjną można nawet określić mianem "represyjno-odwetowej". "Ustawa – napisano w uzasadnieniu – pozbawiła funkcjonariuszy służb III RP świadczeń, które nabyli oni słusznie, w niepodległej Polsce, z narażeniem życia i zdrowia, w sposób przewidziany przepisami demokratycznie stanowionego prawa, często w sposób uzasadniający przyznanie im nagród, odznaczeń, czy awansów. Tym samym powoływana ustawa […] może być postrzegana jako represyjno-odwetowa". Otóż w kanonie myśli demokratycznej opozycji funkcjonowało przeświadczenie – wyrażone najklarowniej w eseju V. Hawla „Siła bezsilnych” -, że w razie obalenia ustroju komunistycznego obowiązkiem demokratów jest obrona życia milicji przed zemstą ze strony ich wcześniejszych ofiar. 

 

W maju 1981 roku A. Michnik bronił w Otwocku milicjantów przed rozjuszonym tłumem, który chciał ich zlinczować.

 

Dzisiaj polscy demokraci muszą bronić milicjantów przed prymitywna zemstą PiS –owskiego tłumu.

Paweł Paleczny

Główny problem A. Celińskiego

Pozytywy wyboru kandydata SLD na prezydenta Warszawy są zapewne rozliczne – jeden jest najważniejszy -; w końcu partia go wybrała mając świadomość, że nie wystawienie własnego kandydata w stolicy mogłoby się zmienić w wyborczą klęskę w skali kraju. Jednak to jest jedna jedyna korzyść, bowiem negatywów jest dużo więcej i nie bardzo rozumiem kierownictwo SLD, które wystawiając A. Celińskiego demobilizuje swój twardy elektorat w Warszawie? Dlaczego demobilizuje? Dlatego, że A. Celiński to działacz KOR i opozycji demokratycznej walczącej zaciekle z władzami PRL, a cały dotychczasowy program SLD, polega na obronie PRL – owskiej tradycji. Czy kierownictwo SLD nie widzi tej sprzeczności i czy sam kandydat -  w końcu ma spore doświadczenie polityczne – jej nie dostrzega?  

Wspólny nadydat lewicy na prezydenta Poznania

SLD wraz z partią Razem i z Inicjatywą Polską poparło Tomasza Lewandowskiego, jako kandydata na prezydenta Poznania – oświadczył Włodzimierz Czarzasty, który jednocześnie stwierdził rzecz najistotniejszą – z punktu widzenia wyników w wyborach samorządowych:   „Dziękuję panu Zandbergowi, że doszedł do takiego momentu, że są takie miejsca, gdzie można z SLD współpracować”. Redakcja portalu sila-lewicy.pl nie wacha się napisać, że może to być przełom w relacjach miedzy partiami lewicowymi i zapowiedź koalicji, która rozstrzygnie o wynikach najbliższych wyborów. Portal sila-lewicy.pl  powstał po to by takiej koalicji sprzyjać. W programowym artykule – patrz Deklaracja – pisaliśmy m.in. 

„programy prospołeczne SLD i Partii Razem są identyczne. Obie partie są także – co w kontekście antunijnej polityki PiS jest niezwykle istotne - za utrzymaniem i pogłębieniem związku z Unią Europejską.  Zarówno działacze SLD jak i działacze Partii Razem rozumieją, że korzyści gospodarcze z przynależności do UE, to przede wszystkim dostęp do rynku europejskiego, dzięki któremu rozwija się przemysł w Polsce. Utrata lub ograniczenie tego dostępu  - polityka PiS może do tego doprowadzić - miałaby tragiczne konsekwencje dla polskiej gospodarki, wywierając negatywny wpływ na wykorzystanie istniejącego już potencjału produkcyjnego, a także nowe inwestycje i napływ kapitału. Korzyści jakie daje Polsce dostęp do rynku UE,  mają takie same znaczenie dla rozwoju gospodarczego naszego kraju– według niektórych ekonomistów większe – jak fundusze unijne. Biorąc pod uwagę, że od 60 do 80% społeczeństwa polskiego jest zwolennikami pozostania w UE i widzi korzyści wynikające z funkcjonowania naszego kraju w wspólnym rynku, bezdyskusyjna proeuropejskość i prounijność SLD i Partii Razem jest ogromnym kapitałem wyborczym. Obie partie deklarują przywiązanie do tradycyjnych wartości lewicowych takich jak tolerancja światopoglądowa, rozwiązywanie konfliktów przy pomocy dialogu, otwartość na „innych” co w kontekście rozpętania przez PiS dwa lata temu psychozy antyimigracyjnej   będzie magnesem przyciągającym do zjednoczonej lewicy wyborców przesiąkniętych ethosem demokratycznym i liberalnym./…/ „Fundamentem kulturowym lewicy jest racjonalizm, działacze SLD  i Partii Razem rozumieją, że wspólnym symbolem ich polityki mógłby być Tadeusz Kotarbiński, wybitny logik, który czynnie walczył przeciwko nacjonalizmowi i klerykalizmowi i który był propagatorem racjonalizmu i świeckości w życiu społeczno – politycznym. Powtórzmy raz jeszcze –fundamentem kulturowym  SLD i Partii Razem jest racjonalizm, antyklerykalizm, świeckość państwa i walka z szowinizmem.”.

Z punktu widzenia kultury demokratycznej, której fundamentem jest kompromis, rozmowa i porozumienie, fakt wyłonienia wspólnego kandydata na prezydenta w Poznaniu przez SLD, Partie Razem i Inicjatywę Polska, jest zwycięstwem demokracji. Już w tej chwili możemy stwierdzić, że nie jest to kandydat mianowany przez partie polityczne – PO czy PiS – lecz wybrany przez różne siły polityczne.  Tomasz Lewandowski jest kandydatem demokracji.

Dlatego portal sila-lewicy.pl będzie, w miarę swoich sił – wspierało jego kandydaturę.

Redakcja sila-lewicy.pl

SLD w niewoli przeszłości

Z ostatniego sondażu IBRiS wynika jednoznacznie, że PO jest – dla większości Polaków nadal główna partia opozycyjną, co według naszej analizy zawartej w programowym artykule pt. „Deklaracja – czas lewicy” gwarantuje PiS –owi wygranie zarówno wyborów samorządowych na jesieni tego roku i wyborów parlamentarnych w 2019 r. z sondażu wynika jeszcze jeden kapitalny wniosek; kiedy PO w sondażach rośnie to zarówno SLD jak i Partii Razem spada -  i  na odwrót. 

SLD ratuje polską demokracje

W programowym artykule pt. „Deklaracja – czas lewicy”, napisaliśmy, że dopóki PO będzie w oczach większości Polaków główną partia opozycyjną, dopóty PiS będzie rządził w Polsce. Napisaliśmy także, że historycznym zadaniem wręcz historyczną powinnością lewicy jest zastopowanie procesu przeistaczania Polski w państwo autorytarne. Postulowaliśmy zjednoczenie lub co najmniej współpracę dwóch głównych sił lewicowych w Polsce – SLD i Partii Razem, których programy są prawie identyczne.

Zasługi Aleksandra Kwaśniewskiego

Paradoksem krótkiej historii III Rzeczpospolitej jest fakt, że przedstawiciele polskiej lewicy – myślę głównie o SLD – podejmowali wysiłki, często bardzo skuteczne, by zwiększyć zakres niezależności i suwerenności zarówno politycznej jak i kulturowej Polski względem Rosji, natomiast prawica spod znaku PiS, rusyfikuje – instytucjonalnie i kulturowo – nasz kraj. 

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jesteśmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporządkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem rządów PiS -u.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.