Historia neomarksizmu wg. ideologa PiS

Jak nazwać język ideologiczny PiS –u? Język, który służy otumanieniu wyborców żyjących w wiecznym strachu przed „obcymi” przede wszystkim przed  islamskimi terrorystami, który kreuje wizję Polska jako ofiarę brutalnej agresji ekonomicznej i ideologicznej ze strony polityków Unii Europejskich, który zakłamują historie i kulturę Polski, który manipulując pojęciami zmienia całkowicie ich pierwotny sens? Język polityczny PiS – u jest synonimem kłamstwa, służy do tworzenia pseudorzeczywistości.

Krytyka własnej historii jest nazywana przez propagandzistów PiS –u (Lisicki, Ziemkiewicz) „pedagogiką wstydu”. Polska kultura zawsze wyróżniała się wręcz pamfletową oceną historii naszego kraju. Iluż wielkich polskich twórców rozprawiało się z polskim „cierpietnictwem” gloryfikowanym dzisiaj 10 każdego miesiąca przez prezesa PiS? Iluż trzeźwo patrzyło na relacje między polskim ludem i polska szlachtą? Czy dzisiaj Żeromskiego – autora „Rozdziobią nas kruki i wrony”, Brzozowskiego, Słowackiego i Norwida   zaliczono by także do reprezentantów „pedagogiki wstydu”? Historyczne kłamstwo i manipulowanie pojęciami tak, że zmieniają one się w swoje przeciwieństwo jest podstawowa funkcja nowo-mowy. Propagandziści PiS – u tworzą jej nową mistyczno – nacjonalistyczną wersję.

RWPG = Unia Europejska

W 135 numerze dwumiesięcznika „Arcana”, redakcja pisma – „szczególnej uwadze czytelników poleca niezwykle aktualny, obszerny esej Krzysztofa Karonia” pod tytułem „Historia współczesnego marksizmu”. Dlaczego tekst jest „niezwykle aktualny”? Dlatego, że autor dokonuje zrównania niewoli  komunistycznej Polski z lat 1945 -1989 z systemem polityczno –ekonomicznym III Rzeczpospolitej, który jest zamaskowaną formą „nowoczesnego komunizmu” panującą w Unii Europejskiej. Od końca II Wojny Światowej do „okrągłego stołu” panował w Polsce marksizm. Od 1989 do roku 2015 w Polsce realizowano zasady marksizmu „nowoczesnego” opracowanego przez ideologów Wspólnoty Europejskiej, który przemoc fizyczny i gwałt zastąpił, przemocą symboliczną,  kulturową i lingwistyczną. Po przeczytaniu „analiz” K. Karonia, każdy działacz zjednoczonej prawicy będzie nareszcie wiedział,  że wolność bez dobrobytu jest niewolą gorszą od obozów pracy na Kołymie i że „w skomplikowanym systemie  komunistycznej Europy (czyli UE) trudno jest odróżnić interes europejskich elit komunistycznych od interesów imperialnych Niemiec” albo , że „podstawowy mechanizm funkcjonowania Unii Europejskiej jest typowy dla systemu komunistycznego.”. Nie ma różnicy między RWPG i UE. Nie ma różnicy miedzy Rosją i Niemcami. Jeżeli Polska odmówi przyjmowania uchodźców to zostanie jej udzielona „bratnia pomoc” – jak Czechosłowacji w 1968 roku lub Węgrom w 1956 roku - przez „siły zbrojne Frontextu, którym już przyznano prawo do operowania na terenie Unii bez zgody rządów krajowych” i żołnierze niemieccy i francuscy zainstalują u nas „islamskie przedmieścia”.

Kapitalizm to komunizm w nowej wersji

System ekonomiczny III Rzeczpospolitej funkcjonuje ,według autora „Historii współczesnego marksizmu”, zgodnie z zasadami komunizmu. PRL zmieniło tylko nazwę. K. Karoń pisze wprost: „Po ponad ćwierćwieczu przemian polskie społeczeństwo zaczyna dostrzegać, że życie ekonomiczne opanowały  uwłaszczone elity dawnego reżimu komunistycznego, ale w miarę odsłaniania kulis tego procesu traktuje go jako recydywę komunizmu wschodniego.”.  Po dwóch latach wprowadzania w Polsce  przez PiS nowego systemu politycznego, aparat partyjny  i żelazny elektorat partii rządzącej odczuwa nieodpartą potrzebę posiadania ideologii, której aksjomaty i wyprowadzane z nich twierdzenia rozproszą wszelkie wątpliwości i umożliwią odpowiedź na każde pytanie przeciwników „dobrej zmiany”. W Polsce trwa walka dwóch koncepcji wolności – „liberalnej” i „totalitarnej”. Tekst  K. Karonia jest pierwszą – niezwykle niechlujną - próbą sformułowania podstaw ideologii „demokracji totalitarnej” funkcjonującej w warunkach rewolucji internetowej i  sankcjonującej wszystkie działania partii rządzącej, która w momencie gdy piszę te słowa doprowadza  do końca zmiany III Rzeczpospolitej w „mesjanistyczną demokrację totalitarną”. Przywódcy PiS są dzisiaj przekonani, że wzorem Stalina z 1934 roku, mogą, po likwidacji niezależnego sądownictwa,  powiedzieć: „Nie ma już nic do udowodnienia ani nikogo do pobicia.”. Mylą się, ale jeszcze o tym nie wiedzą, pijani władzą i własną bezkarnością nie widzą rzeczywistości tylko jej krzywe odbicie w programach „Telewizji Publicznej”. Wierzą we własne słowa, że ta część Polaków, która z ich polityka się nie zgadza, nie należy – co Robespierre, inspirator koncepcji „demokracji totalitarnej” nie raz i nie dwa udowodnił – do narodu polskiego. Zdrajcy. Agenci sprzedający Polskę obcym mocarstwom. Wynarodowieni odszczepieńcy.

Prawdziwościowe Państwo Prawdziwków 

  Kolektywnym celem PiS -u – absolutnym i nie podlegającym żadnej dyskusji -  jest wystawienie rachunku klasie politycznej III Rzeczpospolitej i tzw. uwłaszczonej nomenklaturze, która ograbiła Polaków, za krzywdy poniesione przez naród podczas transformacji ustrojowej, oraz ukaranie winnych katastrofy smoleńskiej. Transformacja ustrojowa to była zbrodnia, która musi być ukarana.  Katastrofa smoleńska to była zbrodnia, która także musi być ukarana. To jest imperatyw polityczny i moralny partii rządzącej dzisiaj Polską. W imię realizacji tego imperatywu można kłamać, można manipulować pojęciami i faktami historycznymi, można pisać zdania szokujące z punktu widzenia historii naszego kraju i pamięci o ofiarach sowieckiego totalitaryzmu. K. Karoń robi to bez żadnego zażenowania. Zacytujmy jego kuriozalny wykład o stalinizmie: „Wbrew fanatycznym ideologom rewolucji trzeźwo myślący Stalin wiedział, że samym terrorem nie jest w stanie zmodernizować Rosji i uczynić z niej nowoczesnej potęgi. Szybko więc odwołał trwającą w Rosji rewolucję seksualną i obyczajową (Kołłontaj) usunął lub spacyfikował zbyt awangardową artystyczną awangardę (Kadinsky, Malewicz) i za wszelką cenę starał się odbudować zniszczony przez rewolucję etos pracy.”. Stajemy bezradni wobec tego bełkotu – „zbyt awangardowa artystyczna awangarda”, to wyrażenie jest nieświadomą, formalną kalką  "prawdziwościowego państwa prawdziwków", konceptu ustrojowego wymyślonego przez nacjonalistów spod znaku PAX –u w latach 90- tych i genialnie scharakteryzowanego przez ks. prof. Tischnera.

Nieznajomość tematu

Fanatyczny ideolog rewolucji czyli Trocki jest przeciwstawiony trzeźwo myślącemu Stalinowi.  Możemy tylko bezradnie rozłożyć ręce, ponieważ każdy kto ma elementarną wiedzę o historii Rosji Sowieckiej – wie, że Stalin był genialnym wykonawcą teorii politycznych Trockiego i właśnie przy pomocy terroru i tylko terroru usiłował zmodernizować Rosję i że  zgodnie z doktryną swego nauczyciela , organizatora Armii Czerwonej, wypowiedział chłopstwu rosyjskiemu i ukraińskiemu wojnę by zrealizować program zawarty w artykułach  trockistowskiego ekonomisty Preobrażenskiego. Ta wojna domowa nazwana była przez trockistowskich doktrynerów:  „pierwotną akumulacją kapitału”. Ta wojna była ludobójstwem dokonanym na narodzie ukraińskim, była pierwszym totalitarnym Holcaustem. Jak można o tym nie pamiętać? Trocki, który sformułował teoretycznie ludobójcze  zasady polityki stalinowskiej: „z wielu powodów – jak pisał L. Kołakowski - nie nadawał się na wykonawcę własnego programu. Stalin stał się Trockim in actu.”. K. Karoń o jednej z największych tragedii w Europie Wschodniej, po II wojnie światowej, nie wacha się pisać w następujący sposób: „Powstanie na Węgrzech było w gruncie rzeczy buntem tamtejszej komunistycznej lewicy (Luckas) przeciwko komunizmowi stalinowskiemu.”. Rewolucja na Węgrzech była powstaniem narodowym – wystarczy przeczytać „Dziennik węgierski 1956” Wiktora Woroszylskiego - przeciwko komunistycznemu systemowi, ci z komunistów, którzy poparli swoich rodaków jak I. Nagy, zostali rozstrzelani. Dlaczego według K. Karonia węgierska rewolucja jest sprowadzona do walk frakcyjnych w łonie partii komunistycznej? Dlaczego autor wybiela i neutralizuje realne zbrodnie bolszewików z lat 1917 -1989? Dlatego by zrównać te zbrodnie – mordy, Holcaust, tortury – z medialno-lingwistycznymi „zbrodniami” neomarksistów, którzy podbili ekonomicznie i ideowo nasz kraj po 1989 roku.

"Esej" w formie wikitekstu

„Historia współczesnego marksizmu” nie jest jednak – jak go szumnie przedstawia redakcja „Arcan” – esejem, nie jest też artykułem, można ją porównać do słownika politycznego „mesjanistycznej demokracji totalitarnej” pisanej w formie wikitekstu, który jest jednym z objawów głębokiego kryzysu cywilizacyjnego spowodowanego rozwojem Internetu i zanikiem klasycznej racjonalnej  lektury i komunikacji międzyludzkiej. Propagandowa broszurka internetowa K. Karonia pisana jest – ale czy to odpowiednie słowo, może poszczególne rozdzialiki były kopiowane, a następnie lekko retuszowane przez „autora” –ściśle według kanonu upowszechnionego przez specjalistów od zamieszczania tekstów w sieci. Jak pisze autor „Płytkiego umysłu” N. Carr lektura internetowa jest zaprzeczeniem klasycznej lektury. Ta ostatnia zmuszała   czytelnika do skupienia się na tekście, na zagłębieniu się całą osobowością w treści przekazywane mu przez pisarza, co specjaliści nazywają „lekturą głęboką”. Natomiast Internet rozprasza uwagę czytelnika – linki wewnątrz każdego tekstu, możliwość jednoczesnego czytania na monitorze tekstu i oglądania filmu lub słuchania piosenki. Jak w takim razie na moment złapać uwagę internauty buszującego w sieci? Dwie techniki używane są najczęściej; po pierwsze prowokujące śródtytuły, po drugie pogrubienie tekstu. W broszurce K. Karonia na 66 stronach tekstu zawartych jest  134 śródtytułów i 83 pogrubień (bez pogrubionych nazwisk czy nazw partii). Zadaniem tych śródtytułów i pogrubień jest organizowanie emocji – głownie nienawiści i wstrętu – zwolenników „demokracji totalitarnej” do przeciwników jej kolejnego wcielenia czyli PiS-u. „Przemoc strukturalna”, „Stygmatyzacja przeciwnika”, „Marksizm zachodni – marsz przez instytucje”, „Co to jest lewactwo” – odpowiedź – pogrubiona rzecz jasna – na to pytanie jest zaiste godna zacytowania: „To co w Polsce nazywamy ”lewactwem” to krytyczny marksizm antykulturowy reprezentowany przez najstarszą partię socjaldemokratyczna Europy (i doskonale współbrzmiący z niemieckim imperializmem, tak jak internacjonalizm doskonale współbrzmiał z imperializmem rosyjskim).”.  I dalej „Nowe niewolnictwo”, „Marksizm zachodni – rewolucja seksualna” i „Narzucić własny język”.

Neobarbarzyństwo

Ktoś może nam zarzucić, że dyskutujemy z formą artykułu, ale przecież jest jeszcze jego treść. Być może – jednak każdy kto ma minimalną wiedzę o polityce wie, że w globalnej zinformatyzowanej gospodarce pojęcia lewicy i prawicy, których autor stale używa,  nie są w stanie różnicować programów partii politycznych, że jedynym kryterium – co potwierdzają aktualne perturbacje polityczne w Europie – jest ich stosunek do liberalizmu. Nie ma lewicy i prawicy. W rzeczywistości funkcjonują na rynku politycznym liberalna lewica, liberalna prawica i partie populistyczne.

 Karoń pisze: „w tym opracowaniu pominięty jest temat liberalizmu, ponieważ pojęcie liberalizmu stało się współcześnie nieczytelne”. Jak dyskutować z kimś dla kogoś rzeczywistość jest nieczytelna? Autor omawia szczegółowo nurty polityczne, które już nie istnieją i odmawia dyskusji o najważniejszym problemie politycznym współczesnego świata. Ideolodzy PiS z liberalizmem nie dyskutują.  „Empiryczna demokracja liberalna”  jest unieważniona przez internetowych proroków „mesjanistycznej demokracji totalitarnej”. Jak można dyskutować z autorem, który twierdzi, że: „Marksizm kulturowy zaczął przenikać najwcześniej, bo już pod koniec lat 50 do polskich środowisk artystycznych” i twierdzić, że: „Niestety marksistowski rodowód polskiej awangardy nie doczekał się do tej pory analizy.”. Przecież twórca awangardy poetyckiej w latach 20 –tych T. Peiper był klasycznym przedstawicielem marksizmu kulturowego, socjalistą i zwolennikiem sztuki dl robotników, co wyłożył w artykule opublikowanym w 1929 roku. pt. „Sztuka proletariatu”. A A. Sandauer  dokonał analizy rodowodu awangardy z punktu widzenia marksistowskiej metodologii. Według krytyka w dziele sztuki jego treść pełni rolę bazy natomiast jego forma  rolę nadbudowy. Upraszczamy, ale rozdzialik K. Karonia pt. „Nowa lewica w Europie Wschodniej” jest dadaistycznym bełkotem intelektualnym. Wszystko, każde zdanie autora „Historii współczesnego marksizmu” jest podporządkowane prymitywnej propagandzie, którą  codziennie serwuje nam „Telewizja Publiczna”. PiS buduje zręby „mesjanistycznej demokracji totalitarnej” w warunkach internetowego neobarbarzyństwa, które produkuje wtórnych analfabetów odpornych na wszystkie racjonalne argumenty. Symbolem tego neobarbarzyństwa jest 135 numer czasopisma „Arcana” w którym zamieszczono artykuł pt. „Historia współczesnego marksizmu”.

 

Ośrodek Analiz Medialnych i Politycznych (OAMP)

Polub nasz fanpage na facebook

 

Dodaj komentarz

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jestesmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporzadkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem.

Projekt sila-lewicy.pl działa na zasadach Non Profit, przy współpracy adeptów sztuki dziennikarskiej oraz wolontariuszy zainteresowanych ewolucją polskiego społeczeństwa i państwa.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.