Ustawa dezubekizacyjna uchwalona przez PiS w 2016 roku jest – wszyscy to coraz lepiej rozumieją – aktem prymitywnej, ideologicznej zemsty, który ma w elektoracie tej partii podgrzewać nastroje przeciwko wszystkim, którzy służyli w służbach mundurowych w latach PRL. 

  Ustawa ta gwałci wszelkie normy moralne i prawne i powinna być zwalczana przez wszystkich demokratów, a nie tylko przez zainteresowanych. ^ lutego br. media poinformowały, że MSWiA odebrało emeryturę strażnikowi granicznemu, choć w PRL-u służył zaledwie niecałe dwa lata. Ten odwołał się od decyzji resortu, ale dokument odrzucono. 

Prezydent A. Duda podpisał ustawę o nowelizacji IPN, tym samym potwierdził raz jeszcze, ze jest zausznikiem prezesa J. Kaczyńskiego, a nie pierwszym obywatelem III Rzeczpospolitej. Podpisał mimo, że najpoważniejsze autorytety na prawicy stwierdziły jednoznacznie, iż nowelizacja ustawy o IPN jest prawnym i politycznym skandalem. Były premier J. Olszewski w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” stwierdził wprost, że ustawa jest bublem prawnym i że jest ona w praktyce nie do zastosowania. 

 Olszewski dodał, że kryzys wokół ustawy o IPN nie dotyczy jedynie Polski i Izraela, ale także USA i Ukrainy. Jak stwierdził, od strony prawnej projekt budzi "bardzo duże wątpliwości" i w takiej postaci nigdy nie powinien trafić do Sejmu. Pytany, dlaczego nie udało się uniknąć sporu z Izraelem, były premier stwierdził, że być może "za długo zajmowano się rekonstrukcją rządu i to spowodowało, że ważne sprawy wymknęły się PiS spod kontroli". Jego zdaniem przez źle napisaną ustawę "podważono nasze najbardziej strategiczne kierunki polityki międzynarodowej". 

Odczekaliśmy kilka dni z napisaniem komentarza w związku ze spotkaniem organizacji lewicowych, które odbyło się 28 stycznia br. Nasze omówienie piszemy w momencie kiedy rozumiemy, że konflikt między Izraelem i Polską o zapisy w nowelizacji ustawy o IPN spowoduje nieuchronny wzrost nastrojów ksenofobicznych w Polsce. 

Został on – naszym zdaniem – wywołany właśnie po to by stworzyć nowy podział wśród Polaków wobec nabrzmiałego i bolesnego problemu. Z zimna krwią PiS prowokując reakcje – czasami zbyt gwałtowne – środowisk żydowskich na całym świecie,  podzieli znów Polaków na prawdziwych patriotów i zdrajców. 

Jak Polacy reagowali na Zagładę Żydów? Jaki był stosunek Polaków do Żydów w czasie okupacji? Ponieważ dzisiejsze oceny są całkowicie podporządkowane polityce sięgnąłem po utwory pisane w latach 1945 – 1975, kiedy to nasi poeci i prozaicy pisali nowele i wiersze notując  swoje własne obserwacje i swoje przeżycia z czasów hitlerowskiej okupacji. Tych utworów nie było tak dużo, było ich mało, tak mało że bardzo często polscy pisarze spotykali się z zarzutami za granicą, ze nasz literatura przemilcza to najtragiczniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości.

I pytanie nurtujące nas Polaków; dlaczego Żydzi nas nienawidzą? Jednak utwory te – moim zdaniem – były, w przeciwieństwie do dzisiejszych, często histerycznych samooskarżeń, przerażająco szczere. Zaznaczam, że nie będę w tym opracowaniu omawiał znanego wiersza Miłosza o getcie, zajmę się utworami, niesłusznie zapomnianymi i ignorowanymi a poruszającymi tak wstrząsające fakty, jak seksualne wykorzystywanie prze Polaków Żydówek.

Bawer Aondo-Akaa, słynny uczestnik Marszu Niepodległości, wyzwał Adriana Zandberga, lidera partii Razem, na debatę dotyczącą rasizmu, antysemityzmu i faszyzmu. Kilka dni temu A. Zandberg zarzucił polskim władzom  prawicowym publicystom rasizm i antysemityzm. „Rekonstrukcja historyczna Marca 68? Nie, ten brunatny szlam cieknie z mediów narodowych dzisiaj” – opisał ostatnią sytuację w Polsce Adrian Zandberg.

Lider Razem określił członków organizacji narodowych mianem „nacjonalistycznych bojówkarzy”, a  prawicy zarzucił, że powinna przestać kompromitować Polskę rasistowskimi wypowiedziami, heilowaniem na Marszu Niepodległości, jawnym antysemityzmem w telewizji publicznej” – napisał na Facebooku.

Aondo-Akaa rozpoczął swój wpis od prośby o kontakt do „neobolszewickiej” partii Razem oraz jej lidera. „Rzucam rękawicę i zapraszam do wzięcia udziału w debacie dotyczącej poniższych bardzo nieuczciwych stwierdzeń” – napisał.

Aondo-Akaa stwierdził, że miejsce i czas debaty jest mu obojętny,

„ Wszyscy proszę Państwa, rzetelnie troszczmy się o naszą Najjaśniejszą Rzeczpospolitą Polskę. Z Panem Bogiem!!!” – zakończył swój wpis.

red.

 

Po dwóch dniach polemiki między politykami Polski i Izraela o nowelizacji ustawy o IPN, która w oczach Żydów bezpodstawnie naruszała pamięć o ich tragicznych przeżyciach w okupowanej przez hitlerowców Polsce wiemy, że oba narody dojdą do porozumienia, że najprawdopodobniej kontrowersyjne zapisy zostaną skorygowane, tak aby pamięć krzywd doznanych przez Żydów od polskich szmalcowników została uszanowana.

Dlaczego Izrael protestuje przeciwko nowelizacji o IPN która wprowadza m. in. karanie za używanie określenia "polskie obozy śmierci". Przepisy skrytykował członek Knesetu, czyli izraelskiego parlamentu. Ja’ir Lapid stwierdzając: "Były polskie obozy śmierci i żadne prawo tego nie zmieni". Jak do tego doszło, że z ustawy, która karze używanie kłamliwego historycznie zwrotu o ”polskich obozach zagłady”, władze Izraela, media i czołowi politycy kraju – na czele z premierem - zrozumieli tylko, że Polska chce ”tuszować prawdę o współudziale w Holokauście”?

Tekst „Konstytucja Lewicowej Opozycji” wzbudził na portalu dyskusję, z czego bardzo się cieszymy. Otrzymaliśmy także kilkanaście e-maili zarówno od znanych działaczy SLD jak i od działaczy Partii Razem. Większość reakcji była krytyczna – co zrozumiałe –np. pan Arkadiusz Sikora Sekretarz Rady Dolnośląskiej SLD omawiając nasz postulat odbudowy transportu publicznego. stwierdził, że cytuje:

„Transport - temat jak najbardziej samorządowy, lecz nie we wszystkich samorządach problem ten istnieje.”.

Zgadzamy się z uwagą działacza SLD i doprecyzowujemy, że nasz postulat:

„odtworzenie i poszerzenie taniej publicznej komunikacji, której zadaniem byłoby przede wszystkim skrócenie czasu dojazdu do pracy.”,

W „Kropce nad i” programie Moniki Olejnik wyemitowanym przez TVN24 25 stycznia, wystąpił Robert Biedroń, który stwierdził pod koniec programu, że opozycja dzisiaj przypomina białą kartkę papieru, na której społeczeństwo obywatelskie i jego przedstawiciele – partie polityczne, stowarzyszenia – powinny spisać swoją Konstytucję czyli spróbować zaproponować Polakom nowy projekt polityczny. Jesteśmy przekonani, że prezydent Słupska ma rację, pisaliśmy o tym w „Deklaracji –czas lewicy”.

Przed spotkaniem organizacji lewicowych wyznaczonym na 28 stycznia na godzinę 12.00 w teatrze Paladium w Warszawie, partie polityczne, które zapowiedziały, że wezmą w nim udział formułują swoje platformy polityczne. Przypomnijmy, że z inicjatywą zjednoczeniową wystąpiło stowarzyszenie „Inicjatywa Polska”, którego przewodniczącą jest Barbara Nowacka. Narobiło ono sporego szumu medialnego i dlatego partie polityczne postanowiły – najprawdopodobniej w nim wziąć udział. Pewności nie mamy, żaden komunikat z ich strony się nie ukazał.

„Prokuratura traktuje równo ekstremistów z czerwonymi flagami i portretami Lenina jak i tych, którzy propagują nazizm czy faszyzm – powiedział prokurator krajowy Bogdan Święczkowski, w wywiadzie udzielonym mediom, którego fragmenty przedrukował portal w polityce. W tytule wyeksponowano jako symbol komunizmu – czerwoną flagę, która jest i była zawsze symbolem walki robotników o elementarne ludzkie praw o poprawę swojej sytuacji ekonomicznej.

Widoczne jest coraz większe parcie upolitycznionego elektoratu lewicy na jej zjednoczenie. SLD i Partia Razem to 12% potencjalnych wyborców. Podobno 28 stycznia miało się odbyć jakieś spotkanie? Gdzie? Jak otrzymać informacje o tym spotkaniu? Zamiast współpracować partie lewicowe żrą się jak wściekłe koty, najprawdopodobniej dlatego, że ich elektoraty to dwa bieguny polskiego społeczeństwa polskiego.

Kulturowy szok jaki przeżywa polska opinia publiczna oglądając film z kadrami palącej się swastyki i „naszymi” młodymi rodakami, którzy wznoszą okrzyk „Seig heil” na część A. Hitlera. Polscy naziści są faktem. Machina propagandowa partii rządzącej od razu ruszyła próbując wmówić społeczeństwu,  że PiS nie ma z tym nic wspólnego. Przypomnijmy tylko: to PiS wzbudził histerię antyislamską, to PiS dwa lata rządził przy pomocy strachu przeciwko „obcym”, to ministrowie PiS bagatelizowali marsz nacjonalistów, który nam zafundowano w dzień Niepodległości, a który do złudzenia – wizualnie i treść haseł – przypominał marsze hitlerowskie. . Przeczytaliśmy wtedy hasła pod którymi młodzież ONR – wojska maszerowała.

Macierewicz jest to politykiem, który nie waha się tworzyć zrębów totalitarnej ideologii polocentryzmu. Jego formuły przypominają do złudzenia definicje „wroga klasowego” z pism Lenina. A. Macierewicz kilka dni temu powtórzył w TV Trwam i TVP info dwukrotnie prawie identyczne zdanie, cytuje: 

„To jest wielka zdobycz, że udało się zebrać społeczeństwie w jednym obozie” oraz „To jest wielka, wielka zdobycz Polaków, którzy zjednoczyli się w jednym bloku patriotycznym.”. PZPR – była czołową siłą narodu. PiS – według A. Macierewicza – jest jedyną siłą narodu. PiS jest Polską. Kto nie jest w PiS lub kto go nie popiera, nie jest Polakiem. W historii naszego kraju nie było człowieka, który by bardziej podzielił naród na dwie wrogie połówki. A. Macierewicz został neototalitarystą.

Według naszego informatora z kręgu PiS „w ostatniej chwili rzucono na szalę kwity na Morawieckich” — napisała „Gazeta Wyborcza”, prezentując rzekome kulisy dymisji Antoniego Macierewicza.  Informator „Wyborczej”, podkreślił, że Antoni Macierewicz groził tymi materiałami przed rekonstrukcją rządu. Redakcja „Gazety Wyborczej” nie zadała sobie jednak pytania – skąd takie materiały mogły pochodzić? Kto je mógł A. Macierewiczowi dostarczyć?

Środowiska mundurowe zebrały prawie 250 tys. podpisów pod projektem ustawy cofającym represyjne przepisy o emeryturach, związane z tzw. ustawą dezubekizacyjną. W samym województwie zachodniopomorskim zebrano ponad 23 tys. podpisów. W imieniu mundurowych złożył je do Sejmu były poseł Andrzej Rozenek.

- Chcemy, aby jak najszybciej odbyła się debata nad tym projektem, należy cofnąć te wszystkie zmiany, które zostały przegłosowane nocą przez PiS. W pełni popieramy postulaty emerytów, którzy zawsze mogą liczyć na nasze wsparcie, dlatego że przed 1989 rokiem też była Polska, nie można fałszować historii! – oświadczył podczas specjalnej konferencji prasowej Dariusz Wieczorek, przewodniczący SLD w regionie.

  • 1
  • 2

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jestesmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporzadkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem.

Projekt sila-lewicy.pl działa na zasadach Non Profit, przy współpracy adeptów sztuki dziennikarskiej oraz wolontariuszy zainteresowanych ewolucją polskiego społeczeństwa i państwa.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.