Dekomunizacja idzie pełną parą

Dekomunizacja w Polsce PiS –u idzie pełną parą. Zmienia się nazwy ulic, nazwy placów – zmienia się także patronów szkół. Mam z tym pewien istotny problem, ponieważ proces dekomunizacji sugeruje, że autentycznych komunistów nigdy w Polsce nie było, a jeżeli byli to byli to zdrajcy i agenci Rosji Sowieckiej. Moja wiedza na ten temat jest zupełnie inna – wręcz przeciwstawna ideologii PiS, która – jak każda ideologia – nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.  

Weźmy na warsztat Leona Kruczkowskiego – czy był on komunistą? Oczywiście, że był  i  jako komunista przed wojna napisał powieść pt. „Kordian i Cham”. Książka została przyjęta przez krytykę i publiczność z entuzjazmem a władze sanacji – uwaga dekomunizatorzy z PiS – poleciły ja jako lekturę dodatkową w liceach, konkretnie w klasach maturalnych. Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego po reformie przeprowadzonej w 1932 r. – która obowiązywała do 1948 roku – cieszyło się znaczną autonomia i nawet naciski samego Wodza nie pomogły. „Kordian i Cham” książka napisana prze komunistę była lekturą szkolna w Polsce sanacyjnej.  

Idźmy dalej, jednym z najwybitniejszych poetów polskich w okresie międzywojennym, wojennym i powojennym był Adam Ważyk, postać raczej przerażająca, bowiem po 1945 roku wprowadzał on zamordyzm w literaturze, propagował socrealizm i zachowywał się jak najwierniejszy uczeń Stalina. A jednak ten komunista w 1924 roku wydał tomik poetycki pt. „Oczy i usta”, który był pierwszą manifestacją surrealizmu w poezji polskiej, ten przerażony Żyd (czy można tak pisać?) przeżył wojnę w ZSRR, gdzie dowiedział się o śmierci swojej ukochanej żony i gdzie napisał jedne z najpiękniejszych swoich wierszy. 

Ale na tym nie koniec – to on bowiem a konkretniej jego „Poemat dla dorosłych” zapoczątkował w Polsce odwilż i niewątpliwie przyczynił się do rozluźnienia cenzury. W tym wierszu są niezapomniane strofy o powojennej Warszawie, która nie miała nic wspólnego z przedwojenną stolicą Polski:

Place się wiją jak kobry,

domy się pysznią jak pawie,

dajcie mi stary kamyczek,

niech się odnajdę w Warszawie.

Jednak najistotniejsze jest to, że  A. Ważyk dekomunizuje siebie i swoich kolegów wierszem pt. „Wagon” napisanym w 1957. Jest to wiersz niezwykły. Wiersz, który w formie poetyckiej odkrywa na nowo świat złożony nie z mas i klas tylko pojedynczych ludzi. Wiersz arcydzieło. Miłosz może Ważykowi nogi całować. A Broniewski? Nie zadam czy był…itd. A Aleksander Wat – jak wyżej. A Czuchnowski – mam ćiągnąć nędzni ideolodzy z PiS –u. Ich też wykreślicie z literatury, placów i ulic?

Komentarze   

-1 #1 JAROSLAW 2018-02-28 18:09
Wat powiedzial w wywiadzie-rzece "Moj wiek", ze komunizm wyciaga co najgorsze z czlowieka.Nizej podpisany stwierdzil to samo przebywajac w PRL przez pierwsza polowe swego zycia.
Cytować

Dodaj komentarz

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jestesmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporzadkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem.

Projekt sila-lewicy.pl działa na zasadach Non Profit, przy współpracy adeptów sztuki dziennikarskiej oraz wolontariuszy zainteresowanych ewolucją polskiego społeczeństwa i państwa.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.