Walkower lewicy

Odczekaliśmy kilka dni z napisaniem komentarza w związku ze spotkaniem organizacji lewicowych, które odbyło się 28 stycznia br. Nasze omówienie piszemy w momencie kiedy rozumiemy, że konflikt między Izraelem i Polską o zapisy w nowelizacji ustawy o IPN spowoduje nieuchronny wzrost nastrojów ksenofobicznych w Polsce. 

Został on – naszym zdaniem – wywołany właśnie po to by stworzyć nowy podział wśród Polaków wobec nabrzmiałego i bolesnego problemu. Z zimna krwią PiS prowokując reakcje – czasami zbyt gwałtowne – środowisk żydowskich na całym świecie,  podzieli znów Polaków na prawdziwych patriotów i zdrajców. 

Ten cyniczny manewr można zrozumieć tylko w kontekście nadchodzących wyborów samorządowych. Cel PiS –u jest jasny; zdobyć władzę w sejmikach i wprowadzić ideologiczna dyktaturę w całym kraju. Niestety lewica, której ideowym obowiązkiem jest walka z szowinizmem i nacjonalizmem wygląda jak krajobraz po bratobójczej bitwie. Ma się wrażenie, że głównym wrogiem Partii Razem jest SLD i vice versa. To jest polityczna katastrofa. 

Spotkanie 28 stycznia zakończyło się spektakularna porażką. Ani przywódca SLD, ani czołowi działacze Partii Razem na nim nie byli. To spotkanie było walkowerem lewicy.  Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że w trakcie spotkania padały głosy krytyczne pod adresem SLD i to mimo obecności członków Sojuszu na Sali. W pewnym momencie B. Nowacka powiedziała pod ich adresem: „Nie ma co wątpić w sukces tylko dlatego, że było trochę gamoni, którzy nazywali się lewicą”. 

 Sukcesy odnosiła w III Rzeczpospolitej tylko SLD. O tym warto pamiętać. Na konwencji padały też kuriozalne pomysły polityczne, których podłożem filozoficznym było utopijne przeświadczenie: zmieńmy wszystko i to od razu. Kto chce zmienić wszystko, nie zmienia niczego, tylko deklaruje swoja polityczną frustrację. Paweł Kasprzak, lider Obywateli RP, proponował prawybory na opozycji, zacytujmy jego wypowiedź: 

 „My nie jesteśmy w stanie poprzeć żadnej koalicji wyborczej zawieranej przez partie w kulisach bez głosu obywateli. Chcemy z mechanizmu prawyborów uczynić coś w rodzaju konstytuanty, konstytucję trzeba przemyśleć jeszcze raz. Żądamy, my, obywatele RP, demokracji od zaraz i oczekujemy jej również od kształtujących się partii lewicy”. 

 W tej wypowiedzi – której chaotyczność – dowodzi tylko braku wiedzy autora, wynika, że w Polsce nie ma partii lewicowych, że one się aktualnie kształtują. Otóż zarówno SLD jak i Partia Razem są partiami lewicowymi i są beneficjentami ustawy o partiach uchwalonej w 2001 roku, ponieważ ich wynik przekroczył 3%, co upoważnia je do finansowania ich dziłalnosści z budżetu państwa. 

Aparaty partyjne obu partii nie zgodzą się – i słusznie - na takie prawybory. Przypomnijmy także autorowi propozycji, że we Francji w trakcie ostatnich wyborów prezydenckich zorganizowano, po raz pierwszy w historii tego kraju, prawybory wśród partii lewicowych i prawicowych w celu wyłonienia jednego kandydata lewicy i jednego kandydata prawicy. 

Każdy zwolennik lewicy, musiał wpłacić określona sumę pieniędzy by móc brać udział w prawyborach. Prawybory we Francji posłużyły do skompromitowania kandydatów lewicy i prawicy i utorowały drogę – Macron, który w żadnych prawyborach nie brał udziału. Innymi słowy prawybory prezydenckie we Francji zlikwidowały klasyczny system partyjny w tym kraju o czym zarówno działacze SLD jak i Partii Razem doskonale wiedzą. 

 Jeżeli coś się proponuje to należy zapoznać się z doświadczeniami prawyborów w innych krajów. Kopiowanie wzorców USA w III Rzeczpospolitej jest nierealistyczne i szkodliwe. Natomiast propozycja B. Nowackiej rozpoczęcia prac nad ustawą o ochronie przyrody jest realistyczna, ponieważ  idealnie wpasowuje się w problemy samorządów. 

 Druga propozycja uchwalenia ustawy o świeckości państwa jest niestety zbyt abstrakcyjna i niedookreślona by zainteresować obywateli  w trakcie wyborów samorządowych. Spotkanie zakończyło się medialna klapą. Przypomnijmy, że 28 stycznia br. w drugiej części programu „Faktów po faktach” emitowanego przez TVN24, tuż po informacjach TVN nadawanych o godzinie 19.00, wystąpiła Barbara Nowacka.  85% czasu poświecono na komentarze dotyczące konfliktu na linii Izrael – Polska, który wybuchł po nowelizacji ustawy o IPN. 

W nowelizacji zdaniem Żydów niedopuszczalny jest punkt dopuszczający karanie za twierdzenie, że Polacy współuczestniczyli w Zagładzie. Pytania dziennikarza TVN były inteligentne. Odpowiedzi B. Nowackiej także, tylko, że ona była zaproszona do studia po to by omówić zjednoczenie lewicy. Na to zabrakło czasu lub najprawdopodobniej,  dziennikarz stwierdził, że nie ma o czym mówić. 

 Innymi słowy B. Nowacka rzuca 13 stycznia chwytliwe medialnie hasło zjednoczenia lewicy, (o której wszyscy mówią i piszą) wyznacza datę i niestety nie przewiduje, że będzie ono przykryte przez inne newsy. Tragiczny – śmierć polskiego himalaisty. Polityczny – kolejny wybuch antypolonizmu i antysemityzmu w Izraelu i w Polsce. Po tym wywiadzie, telewidzowie wyciągnęli najprawdopodobniej jeden wniosek; B. Nowacka jest uroczą,ładną i inteligentną kobietą, ale niestety jednocześnie nie jest politykiem.  

Dlaczego? Dlatego, że prezes stowarzyszenia „Inicjatywa Polska” zadeklarowała, że nią nie interesują wybory do sejmików wojewódzkich czyli do przedstawicielstw, które, jeżeli zostaną opanowane w czasie jesiennych samorządowych wyborów przez PiS, umożliwią tej partii wprowadzenie nie półdyktatury, tylko dyktatury. Portal sila-lewicy i ludzie z nim współpracujący nie maja jednak zamiaru załamywać rąk. We własnym zakresie, będziemy nadal próbowali poruszyć sumieniami działaczy Partii Razem i SLD, będziemy nadal zwracali się z inicjatywami, tym razem jednak także do działaczy terenowych. Lewico obudź się!

redakcja portalu sila-lewicy.pl 

Komentarze   

0 #1 piotr m. 2018-02-10 18:08
Pani Barbara może kombinuje, że SLD z Razem, jak te gupiki w akwarium, wygryzą się na wzajem w wyb. sam.a wtedyona z p. Biedroniem zacznie montować ugrupowanie na wyb. europejskie.
Cytować
0 #2 BartekP90 2018-02-12 08:28
Z całym szacunkiem ale do sejmików startują już SLD i Razem więc nie ma sensu dalej dzielić głosu lewicy, dlatego tutaj akurat nie miałbym do IP pretensji.
Zgadzam się że niestety jest niedosyt po tym spotkaniu, spodziewałem się czegoś więcej choć jest to krok w dobrym kierunku, choć mogliby też zacząć zbierać podpisy pod jakąś ustawą socjalną.
Cytować

Dodaj komentarz

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jestesmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporzadkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem.

Projekt sila-lewicy.pl działa na zasadach Non Profit, przy współpracy adeptów sztuki dziennikarskiej oraz wolontariuszy zainteresowanych ewolucją polskiego społeczeństwa i państwa.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.