My i Żydzi w literaturze polskiej

Jak Polacy reagowali na Zagładę Żydów? Jaki był stosunek Polaków do Żydów w czasie okupacji? Ponieważ dzisiejsze oceny są całkowicie podporządkowane polityce sięgnąłem po utwory pisane w latach 1945 – 1975, kiedy to nasi poeci i prozaicy pisali nowele i wiersze notując  swoje własne obserwacje i swoje przeżycia z czasów hitlerowskiej okupacji. Tych utworów nie było tak dużo, było ich mało, tak mało że bardzo często polscy pisarze spotykali się z zarzutami za granicą, ze nasz literatura przemilcza to najtragiczniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości.

I pytanie nurtujące nas Polaków; dlaczego Żydzi nas nienawidzą? Jednak utwory te – moim zdaniem – były, w przeciwieństwie do dzisiejszych, często histerycznych samooskarżeń, przerażająco szczere. Zaznaczam, że nie będę w tym opracowaniu omawiał znanego wiersza Miłosza o getcie, zajmę się utworami, niesłusznie zapomnianymi i ignorowanymi a poruszającymi tak wstrząsające fakty, jak seksualne wykorzystywanie prze Polaków Żydówek.

 Jedną z pierwszych reakcji na zagładę Żydów i nasz stosunek do niej było opowiadanie J. Andrzejewskiego pt. "Wielki tydzień" pisane w latach 1944 - 1945. które w rzetelny sposób omówił A. Sandauer w swoim artykule o autorze "Popiołu i diamencie", cytuje:

 „Na przykładzie spolszczonej Żydówki, Ireny Lilien, której Malecki udziela schronienia, pokazuje autor, że sprawa nie była jednoznaczna. Pod wpływem przejść okupacyjnych Irena przestała czuć się Polską; co więcej ma dla nieszczęść tylko lekceważenie; niekiedy posuwa swój egocentryzm tak daleko, że wiadomość o aresztowaniu rodziny, która ją przechowywała, przyjmuje z ironią. Cierpienie więc bynajmniej jej nie uszlachetniło. Nie uszlachetniło ono też pewnych warstw społeczeństwa polskiego, które wykorzystują przymusowe położenie Żydów: tak lump Piotrowski, który usiłuje zgwałcić Irenę; tak jego zona, która ją denuncjuje. Zmuszona przez nich do opuszczenia domu Maleckich, Irena odchodzi z klątwą na ustach – klątwą, która nie tylko do Piotrowskich się odnosi.”.

Zwracam uwagę, na słowo „klątwa”, które używa pisarz, ponieważ jej echa można dzisiaj usłyszeć w reakcji Żydów, którzy przetrwali w Polsce okupację. Jerzy Andrzejewski przeżył okupację w Warszawie i opisuje klasycznych szmalcowników, a jaki był stosunek Polaków do Żydów na polskiej prowincji, w małych miasteczkach, czy na wsiach? Stanisław Piętak okupacje przeżył w swej rodzinnej wsi koło Sandomierza, gdzie znajdowało się duże skupisko Żydów.

Swoje obserwacje zanotował w opowiadaniu napisanym w 1960 roku pt.  „Dwoje w ciemności” przedrukowane ostatnio w kwartalniku „Elewator”.  Opowiadanie pisane jest w drugiej osobie liczby pojedynczej narrator zwraca się do głównego bohatera Mariana. Jest to opowieść o młodym, rannym partyzancie – bohaterze narodowym, a nie szmalcowniku -, który ratując się przed rozstrzelaniem przez Niemców, ukrywa się u swojego znajomego Karola, właściciela małego sklepu, który przechowuje u siebie także Żydówkę.

Piękna Gizelę. Gizela i partyzant ukrywają się oboje w piwnicy sklepu, ona się nim opiekuje, on często majaczy widząc jej piękną, podobna do anioła twarz nad sobą. To co jest szokujące w tym opowiadaniu to fakt, że autor opisuje Gizelę niezgodnie z stereotypem fizycznym przypisywanym Żydówkom:

„Jej szerokie brwi, jasne włosy, oczy ciemnoniebieskie, że aż zielone, przypominały ci głowę anioła, która widziałeś gdzieś w kościele” i to, ze gdy ranny partyzant odkrywa, że Gizela jest Żydówką,narrator stwierdza: „A wtedy poczułeś na odwrót, jak złość gorącą fala wlewa ci się do gardła i targa. Męczyła cie ona, zatruwała..”.

Jest to oskarżenie najostrzejsza. Żydzi nas męczyli. Żydzi nas zatruwali. W tym opowiadaniu miłość i seks odgrywa główna rolę. Gizela jest piękna i seksowna i wie, ze życie może uratować tylko sprzedając swoje ciało. Właściciel sklepu z nią sypiał do momentu przybycia partyzant w którym się zakochuje, ale miłość tych „dwojga w ciemności” ma charakter wyłącznie seksualny:

„bo widok jej na pól nagiego ciała po raz pierwszy cie podrażnił. Nosiła zniszczony szlafrok i nigdy dobrze go nie zapinała, widać brakowało mu guzików. Kiedy podnosiła się, widać było jej piersi, a nawet górną część brzucha.”.

Gizela prowokował, bo wiedziała, że partyzant może ja uratować. Ranny bohater narodu polskiego sypia z Gizelą, wyznaje jej gorącą miłość,  ale jednocześnie coś go gnębi, w końcu narrator w jego imieniu zmusza siebie, Mariana i nas do wyznania. pisze: „- Bo widzisz, bałem się, że mogę pokochać Żydówkę”. Dlaczego? „Bo wszakże nie byłeś dostatecznie czysty, uwolniony z przesądów, jeszcze na dnie duszy roiła się ta dawna nienawiść zmieszana z bólem i lekiem. Nieoczekiwane, gwałtowne pragnienie, żeby móc przestać kochać Gizelę.”.

Opowiadanie „Dwoje w ciemności” jest metaforą relacji polsko –żydowskich. Końcówka opowiadania odzwierciedla najintensywniej te relacje, gestapo przychodzi do Karola i zabiera Gizele i właściciela sklepu, zostawia bohatera narodowego, którego bierze za pomyleńca: „Wyprowadzili Gizele i Karola, a ciebie nie./…/Przechodziło ci przez myśl, żeby wstać i udać się za Gizelą, ale nie ruszałeś się. Siedziałeś na stołku jak przywiązany powrozami…/…/ Może był to lęk, a może coś jeszcze podlejszego?”. Polacy siedzieli na stołkach jak przywiązani powrozami i patrzyli na Zagładę. Z obojętnością. Z żalem za pięknymi Żydówkami. Autor nie oskarża szmalcowników, tylko cały naród polski. Obojętność i zapomnienie. Wiesława Szymborska napisała w latach 60 –tych XX wieku jeden z najpiękniejszych polskich wierszy w który opisuje nie wywózkę Żydów do Oświęcimia, tylko naszą o niej niewiedzę:

W zaplombowanych wagonach

Jadą krajem imiona

A dokąd tak jechać będą

A czy kiedyś wysiędą

Nie pytajcie, nie wiem, nie powiem

 

Imie Natan bije pięścią w ścianę,

Imię Izak śpiewa obłąkanie

Imię Sara wody woła dla imienia

Aaron, który umiera z pragnienia

 

Chmura z ludzi nad krajem szła

Z dużej chmury mały deszcz, jedna łza,

Mały deszcz, jedna łza, suchy czas,

Tory wiodą w ciemny las,

Tak, to, tak, stuka koło, las bez polan,

Tak, to, tak lasem jedzie transport wołań,

Tak, to, tak, obudzona w nocy słyszę

Tak to tak łomotanie ciszy w ciszę

 

Ten wiersz należy dzisiaj dedykować tym wszystkim, którzy chcą zakneblować usta polskim artystom i ofiarom obojętności i zapomnienia.

Paweł Paleczny

Dodaj komentarz

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jesteśmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporządkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem rządów PiS -u.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.