Krótka historia islamskiego terroru we Francji

Znów zamach terrorystyczny we Francji. Dlaczego tam? Dlaczego Francja jest ciągle narażona na islamski terroryzm? W Poniższym artykule przypominamy najważniejsze momenty  terroru islamskiego we Francji.

                                                                                                                                 ****

W latach 1991 – 1996 Francja walczyła z terroryzmem islamskim wywodzącym się z Algierii, gdzie w 1991, pierwszą turę wyborów do Parlamentu wygrał Islamski Front Ocalenia, skrajnie fundamentalistyczna ugrupowanie polityczne, finansowane przez sunnitów z Arabii Saudyjskiej . Armia – popierana przez laickich polityków, ale także Francję – dokonała przewrotu wojskowego, unieważniła wybory i zdelegalizowała Islamski Front Ocalenia, który zszedł do podziemia, jego zbrojne ramie Islamska Armia Ocalenia rozpoczęło wojnę domową charakteryzującą się – z obu stron – wyjątkowym okrucieństwem. 

Zamachy terrorystyczne na bezbronnej ludności stały się codzienności. Terroryści z Algierii zaatakowali Paryż, podkładali bomby w metrze. Stolica Francji zamarła ze strachu. Przez miesiąc ludzie chodzili i wracali z pracy pieszo. Metro kursowało, ale puste. Paryż z lotu ptaka, wyglądał rano i wieczorem, jak ogromne mrowisko. Ulice zmieniały się w wartki ludzki potok.   

W tym okresie, francuskie służby specjalne, wyposażone w unikalną wiedzę o Algierii, zlokalizowały względnie szybko strukturę organizacyjną terrorystów islamskich i ją definitywnie zlikwidowały w 1996 roku. Klasyczne metody wywiadu i kontrwywiadu, działały jak w zegarku; infiltracja radykalnych środowisk islamskich, podsłuchy,  permanentna obserwacja mahometańskich domów opieki społecznej, prowokacje i szantaż święcą tryumfy. Francja jest bezpieczna dzięki zawodowemu perfekcjonizmowi i bezwzględności - sławnej na całym świecie, - swoich służb specjalnych. 

Przez 16 lat – od 1996 do 2012 roku, na terytorium Francji nie zanotowano ani jednego ataku terrorystycznego. Fizycznego. Rozpoczęła się natomiast  era terroru psychicznego prowadzona w podmiejskich pociągach przez bandy młodych muzułmanek, które swoim zachowaniem i swoją nienawiścią zapowiadały powstanie Państwa Islamskiego nie tylko na terytorium Syrii i Iraku, ale także na przedmieściach wielkich miast francuskich, które śmiało można zaliczyć do prowincji kalifatu. Przytoczę teraz wspomnienia Polaka zamieszkującego w tych latach pod Paryżem: 

„Codziennie rano wsiadałem do podmiejskiego pociągu,  który w ciągu 40 minut podwoził mnie i innych mieszkańców podparyskich miejscowości do stolicy Francji. Już na drugiej stacji, uaktywniały się w wagonach elektroniczne megafony przez które płynął nieustanny potok wymysłów i przekleństw pod adresem Francji. Dlaczego te młode dziewczęta miały dostęp i  jak go uzyskiwały, do mikrofonu, który znajdował się przecież w lokomotywie? Dlaczego nikt przez pół godziny im nie przeszkadzał w jednostajnym ponurym wyciu. „Witajcie alfonsy i kurwy, koniec wasz już jest bliski, myślicie, że jak wam jest dobrze to innym może być źle? Francja jest skończona. Francji nie ma. Francja jest martwa. My ją ukatrupimy. Nienawidzimy was. Jak poczujecie naszą nienawiść, to zrozumiecie wasze skurwysyństwo.”. I tak przez pół godziny. Monotonny, ale jednocześnie namiętny potok przekleństw, wymysłów, nienawiści. Gdy dojeżdżaliśmy do Saint-Lazar i gdy wysiadaliśmy z pociągu, byliśmy wszyscy zmęczeni i wyczerpani. Te dziewczyny były awangardą Państwa Islamskiego – awangardą nienawiści, która ogarnia dzisiaj całą Europę.”. 

 Jednak najpierw ta nienawiść eksplodowała we Francji. W listopadzie 2005 roku wybuchają rozruchy w dzielnicach muzułmańskich francuskich miast. 

Trwają trzy tygodnie. Młodzi muzułmanie nie mają żadnej organizacji, żadnych społecznych żądań, nikt ich nie reprezentuje, palą i  burzą budynki i samochody dla samej radości niszczenia. Jest to typowa anarchistyczna rewolta. Bakunin, twórca anarchizmu, rosyjski działacz i filozof z XIX wieku  swój programowy artykuł z 1840 roku zakończył słynnym zdaniem, które opisuje precyzyjnie bunt młodych muzułmanów we Francji roku 2005: „Radość niszczenia jest zarazem radością tworzenia.”. 

Muzułmańska młodzież manifestuje swoją nienawiść do Francji;  10 000 spalonych samochodów, 300 zniszczonych budynków, setki szkół są na wpół zburzone, 130 policjantów i demonstrantów rannych. Francuskie miasta płoną, ale obywatele V Republiki nie zwracają na to żadnej uwagi. Największe rozruchy społeczne w historii Francji -  8 listopada 2005 r. wprowadzono stan wyjątkowy w 25 departamentach Francji, po raz pierwszy od czasów wojny narodowo-wyzwoleńczej w Algierii   -  pozostają niezauważone przez jej obywateli. 

Ta skrajna obojętność francuskiego społeczeństwa obrazuje przepaść jaką dzieli młodych muzułmanów z przedmieść wielkich miast od reszty społeczeństwa. To nie są Francuzi, mówi Francja wskazując palcem młodych muzułmanów. Nie jesteśmy Francuzami, nienawidzimy Francji – odpowiadają mieszkańcy przedmieść Paryża czy Lyonu. Francja muzułmańska wypowiada świętą wojnę Francji laickiej.  Francja muzułmańska to przyszli „obywatele” Pastwa Islamskiego.  Francji nie ma, Francja umiera. Tą przerażającą diagnozę potwierdza dzisiaj  francuski pisarz E. Zemmour w książce pod wymownym tytułem: „Francuskie samobójstwo”. Jego diagnoza jest bezlitosna: „Francja jest chorym człowiekiem Europy./…/. Francja straszy. Francja boi się samej siebie.”. Słodka Francja doznaje na naszych oczach kafkowskiej metamorfozy, zmienia się w obrzydliwego karalucha. „Francja nie rozpoznaje samej siebie.”. /…/. „Francja się uśmierca, Francja jest martwa.”.  

Specjalnie tłumaczę dla polskiego czytelnika wstrząsającą diagnozę paryskiego intelektualisty, ponieważ to samo na początku XXI wieku mówiły młode muzułmanki w podparyskich pociągach. Obraz Francji malowany piórem pisarza jest przerażający:  oto wielce niedoskonała próba: „Francuzi nie rozpoznają już Francji. Wolność zmieniła się w społeczną anomię, , równość w ideologie egalitaryzmu, braterstwo w wojnę wszystkich przeciwko wszystkim./…/ Nie wiemy gdzie podążamy, ponieważ zapomnieliśmy skąd przyszliśmy. Nauczono nas kochać to czego nienawidzimy i nienawidzić tego co kochaliśmy. ”.  Czy Francja stanie się częścią Państwa Islamskiego? Czy zostanie ostatecznie skolonizowana przez muzułmanów? 

 

K. Kuraś

 

Dodaj komentarz

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jesteśmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporządkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem rządów PiS -u.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.