W ostatnim numerze tygodnika „Sieci” ukazał się obszerny wywiad z prezesem PiS J. Kaczyńskim, przeprowadzony przez braci  Karnowskich. Wywiad ten jest jednym z narzędzi, który pomaga prezesowi PiS sączyć coraz większe dawki strachu – jak wiemy strach paraliżuje – wśród polityków i społeczeństwa. Na pytanie o opozycję J. Kaczyński odpowiada: 

Według ostatniego sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej na Prawo i Sprawiedliwość chce głosować 37,4 proc. Drugie miejsce w sondażu zajęła Platforma Obywatelska, na którą chce głosować 26,3 proc. ankietowanych. Ostatnie miejsce na podium zajęło SLD uzyskując 9,7 proc. Próg wyborczy przekroczyłyby jeszcze Kukiz'15 (5,7 proc.) oraz Polskie Stronnictwo Ludowe (5,3 proc.). 

 Sondaż ten według politologów może doprowadzić do cichej współpracy miedzy PSL i SLD w wyborach samorządowych, a może także w parlamentarnych w roku przyszłym. Po pierwsze obie partie sprawowały już władzę, po drugie aparaty obu partii wywodzą się ze struktur partii PRL – owskich (PZPR, ZSL), po trzecie w sferze interesów oraz programów nie ma żadnych sprzeczności między SLD i PSL. Ich współpraca i cichy sojusz, szczególnie w wyborach samorządowych może doprowadzić do wywrócenia do góry nogami sceny politycznej w Polsce. 

Jaki jest stan ducha Narodu Polskiego po kolejnej nowelizacji ustawy o IPN? Katastrofalny. USA i Izrael wskazały nam miejsce w kącie historii. Polska  jest zerem. Nie ma w dodatku żadnego wpływu na przebieg sytuacji na Ukrainie. Co nam mówi prawica? Igor Janke pisze tekst pt. „Stać nas na wielkość”. J. Kaczyński mówi to samo; Polska ma być podmiotem polityki, musi odbudować przemysł i decydować o sobie samej. W jego wyborczych przemówieniach dźwięczał Gierek pomieszany z Piłsudskim. Zabójcza mieszanka, sprzeczna całkowicie z samowiedzą Narodu, który – powtarzam – ma świadomość, że zostaliśmy zepchnięci na samo dno.

Kto zaplanował i przeprowadził zamach? Tego Polakom nie trzeba wyjaśniać. Wiadomo. Odwieczny wróg Polski wraz ze swoimi agentami  których w naszym kraju nadal są tysiące. Wielu dziennikarzy pisało bardzo dużo - wręcz obficie - o różnych aspektach tragedii smoleńskiej rozważało wszystkie możliwości, jednak rzadko kto wspominał o tym autentycznym samobójstwie Państwa Polskiego jakim był wylot Tupolewa z połowa polskiej elity politycznej na pokładzie, rankiem 10 kwietnia 2010.

Otóż aby coś sensownego o tym napisać trzeba najpierw przypomnieć podstawowe fakty, bez  których wymienienia czytelnik błądzi w prawdziwej smoleńskiej mgle. 10 kwietnia 2010 katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem w której zginęła para prezydencka i połowa polskiej elity politycznej, udowodniła Polakom , ze państwo polskie nie spełnia elementarnych wymogów cywilizowanych krajów. Warunki w jakich doszło do katastrofy są jednym wielkim oskarżeniem pod adresem naszych polityków, naszej administracji, Konstytucji, funkcjonowania urzędów i „państwa”, które to słowo trzeba pisać w cudzysłowie bo w praktyce ono po prostu nie istnieje.

 Nie istnieje „państwo” w którym procedury administracyjne dopuszczają by na pokładzie jednego samolotu podróż odbywali jednocześnie, prezydent, wicemarszałek Sejmu, całe dowództwo sił powietrznych kraju, najwybitniejsi posłowie największej partii opozycyjnej. Nie istnieje „państwo” w którym po najtragiczniejszej katastrofie lotniczej jaka wydarzyła się na świecie od wielu lat minister MON zamiast podać się natychmiast do dymisji, paraduje po Sejmie, udzielając wywiadów jakby nic się nie stało. Nie istnieje „państwo” w którym aby zakupić nowe samoloty dla jego władz najpierw musi zginąć 96 najwyższych urzędników państwowych. 

Zapowiedź J. Kaczyńskiego obcięcia posłom pensji o 20% jest wyrazem, z jednej strony pogardy przywódcy PiS dla swego elektoratu, traktowania go już nie jak mięso wyborcze, ale jak kompletnie otumaniony tłum, któremu można wcisnąć każdy kit, każde kłamstwo – z drugiej zaś strony ta dyskusja o nagrodach i pensjach posłów i ministrów, to podniecenie tłumów igrzyskami dowodzi raz jeszcze, ze żyjemy w afrykańskim kraju i że kulturowo już dawno nie przynależymy do Europy. 

Znów zamach terrorystyczny we Francji. Dlaczego tam? Dlaczego Francja jest ciągle narażona na islamski terroryzm? W Poniższym artykule przypominamy najważniejsze momenty  terroru islamskiego we Francji.

                                                                                                                                 ****

W latach 1991 – 1996 Francja walczyła z terroryzmem islamskim wywodzącym się z Algierii, gdzie w 1991, pierwszą turę wyborów do Parlamentu wygrał Islamski Front Ocalenia, skrajnie fundamentalistyczna ugrupowanie polityczne, finansowane przez sunnitów z Arabii Saudyjskiej . Armia – popierana przez laickich polityków, ale także Francję – dokonała przewrotu wojskowego, unieważniła wybory i zdelegalizowała Islamski Front Ocalenia, który zszedł do podziemia, jego zbrojne ramie Islamska Armia Ocalenia rozpoczęło wojnę domową charakteryzującą się – z obu stron – wyjątkowym okrucieństwem. 

19 marca 2018 r., cesarzowa UE, kanclerz Merkel – przyleciała do Warszawy aby przedstawić warunki brzegowe rządowi PiS, bez spełnienia których dotacje unijne dla Polski byłyby znacznie obcięte.  Swoje stanowisko cesarzowa Merkel uzgodniła z prezydentem Francji E. Macron z którym rozmawiała, dwa dni przed przyjazdem do Warszawy,  podczas swojej pierwszej zagranicznej wizyty po objęciu stanowiska kanclerz Niemiec. Warunki jakie przedstawiła rządowi PiS, były wiec warunkami Paryża i Berlina. 

Dlaczego „cwaniurki prymusik”? Dlatego, że Polacy uwielbiają zdrobnienia, więc zamiast  premiera M. Morawieckiego nazwać cwanym prymusem, wolałem skorzystać z mowy potocznej, z ulicznej gwary, która rządzi naszym językiem. „Napijesz się piwka”, „zjesz ciasteczko”, „oglądałeś wczoraj w tv naszego cwaniutkiego prymusika?”. Możliwe jednak, że to przezwisko się nie przyjmie. 

Polskie media poinformowały dzisiaj, że były prezydent Francji Nicolas Sarkozy został zatrzymany i jest aktualnie przesłuchiwany przez policję, która od 2013 roku prowadzi śledztwo w sprawie finansowania jego zwycięskiej kampanii prezydenckiej w 2007 roku przez libijskiego dyktatora Kadafiego. Śledztwo zostało rozpoczęte w 2013 roku, kiedy to niezależny portal internetowy Mediapart, opublikował libijski dokument z którego jednoznacznie wynikało, że Libia dostarczyła 50 milionów euro sztabowi wyborczemu N. Sarkozy. 

W trakcie śledztwa - trwającego od 2013 roku - policja i prokurator przesłuchali miedzy innymi w 2016 roku Ziad Takieddina, pośrednika miedzy Kadafim i N. Sarkozy, który potwierdził, że w przewoził w 2006 roku pięć milionów euro z Tripolisu do Paryża i wręczył je bliskiemu współpracownikowi N. Sarkozy, który wtedy był ministrem spraw wewnętrznych. Problem w tym, ze osoba z otoczenia byłego prezydenta Francji, która ponoc przyjęła te 5 milionów, nie żyje od 2012 roku. 

N. Sarkozy twierdzi, że jest niewinny i że jest to spisek jego wrogów przeciwko nie tylko jemu, ale także całej prawicy, która - w porównaniu z lewicą - stosowała wobec islamu metody stanowcze. Warto przeczytać artykuł pt. Powrót islamskiego terroryzmu, wyjaśniamy jego przyczyny, aby zrozumieć do końca tą aferę. 

red. źródło informacji Le Figaro, Le Monde

 

 

 

W państwie PiS nie ma żadnych reguł, żadnych procedur, które regulują życie polityczne i społeczne. Jedyną regułą jest interes partii rządzącej. Niedawno znowelizowano ustawę o KRS, zgodnie z nowa ustawą pierwsze posiedzenie zwołuje aktualny prezes KRS, którym jest sędzia Gersdorf. Pani sędzia nie zwołała posiedzenia KRS, więc natychmiast do Sejmu wpłynął projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa autorstwa PiS. 

W ciągu ostatnich kilku tygodni w sondażach zarysowała się tendencja wzrostu notowań SLD, które osiągało około 10% preferencji wyborczych z jednoczesnym spadkiem, notowań Partii Razem, które osiągało zamiast 3,4% około 1,5% preferencji wyborczych. Niby nic, ale nie dla marketingowców PiS- u, którzy pamiętaj doskonale, że  ich partia rządzi tylko dlatego, że w wyborach w 2015 roku do Sejmu nie weszło SLS i Partia Razem. To podział głosów miedzy te dwie partie umożliwił PiS –owi samodzielne rządzenie. 

Nie do zniesienia jest hipokryzja i ideologiczne oślepienie premiera M. Morawieckiego, który twierdzi, że "bez Marca nie byłoby pewnie później Solidarności".  Nie do zniesienia jest hipokryzja naszej patriotycznej prawicy, która twierdzi, że antysemityzmem manipulowali tylko komuniści a cały naród pozostał na te manipulacje obojętny.

W Sejmie głosowano nad ustawą degradacyjną. Nowe przepisy będą dotyczyły wszystkich, którzy zasiadali w Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Ci, którzy weszli w jej skład, zostaną pozbawieni stopni oficerskich. Po przyjęciu ustawy posłowie krzyczeli: "precz z komuną". Projekt wzbudził pewne kontrowersje, gdyż we WRON znalazły się również postaci, które kojarzą się Polakom pozytywnie. Jedną z nich jest kosmonauta Mirosław Hermaszewski. 

Antoni Macierewicz zachowuje się jak Minister Dożywotni jakby chciał zmienić nazwisko z Antoniego Macierewicza na Antoni Minister. Doradza. Rozkazuje. Przepowiada.  

Gdy A. Macierewicz „reformował” armie i system obronny Polski,  powołał do życia Wojsko Obrony Terytorialnej, które już na pierwszy rzut oka przypominało koncepcje  „pospolitego ruszenia”.  Krytycy tzw. „reform ” A. Macierewicz zwracali uwagę, że jedyna racjonalną odpowiedzią na rosyjskie zagrożenie jest natychmiastowe odtworzenie zasadniczej służby wojskowej np. 18 miesięcznej. Takie posuniecie miałoby realny wymiar odstraszający. Wtedy zwolennicy A. Macierewicza odpowiadali, że obrona terytorialna funkcjonuje w USA i  w Szwajcarii i znakomicie się sprawdza. Jak dyskutować z historycznymi analfabetami?

Dekomunizacja w Polsce PiS –u idzie pełną parą. Zmienia się nazwy ulic, nazwy placów – zmienia się także patronów szkół. Mam z tym pewien istotny problem, ponieważ proces dekomunizacji sugeruje, że autentycznych komunistów nigdy w Polsce nie było, a jeżeli byli to byli to zdrajcy i agenci Rosji Sowieckiej. Moja wiedza na ten temat jest zupełnie inna – wręcz przeciwstawna ideologii PiS, która – jak każda ideologia – nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.  

Antoni Macierewicz stwierdził dzisiaj, że ładunek wybuchowy w TU-154M nie mógł być zainstalowany na lotnisku w Warszawie. Szef podkomisji smoleńskiej sugeruje, że musiało się to stać w Rosji, gdzie wcześniej remontowana była maszyna. Dlaczego? Dlatego – odpowiada A. Macierewicz -, że aby zainstalować ładunek potrzebny byłby do tego demontaż całego skrzydła. Były szef MON sugeruje jednak, że materiały wybuchowe umieszczono w rosyjskiej Samarze.   

 Pół roku przed katastrofą maszyna była tam remontowana . Jeżeli to prawda, że maszyna, którą leciała większość elity politycznej III Rzeczpospolitej była remontowana w Rosji pół roku przed katastrofą smoleńską i że wtedy założono tam ładunek wybuchowy, to jest to największe oskarżenie państwa polskiego jakie sformułowano. Bowiem oznaczałoby to, że przez pół roku ładunek nie został wykryty przez służby specjalne zarówno prezydenta jak i rządu. Jest to oskarżenie zarówno prezydenta L. Kaczyńskiego jak i premiera Tuska.

 I pojawia się pytanie; ideologia PiS – u w tamtym czasie jest prosta – wrogiem jest Rosja. Prezydent L. Kaczyński leci do Gruzji, wiedząc, że to spotkanie doprowadzi do białej pasji Rosjan. Prowokuje Rosję i jednocześnie leci do Smoleńska samolotem remontowanym w Rosji czyli remontowanym przez służby specjalne Putina! Jeżeli w tym bełkocie A. Macierewicza jest cień prawdy to jest to największe oskarżenie braci Kaczyńskich jaki wymyślono.

red. portalu sila-lewicy.pl

 

Dziennikarz angielski  pisma"Guardian" w w komentarzu redakcyjnym o określeniu  „żydowscy sprawcy” premiera Mateusz Morawieckiego", stwierdził, że  Polacy byli odpowiedzialni za śmierć co najmniej 200 tys. Żydów podczas drugiej wojny światowej, "często poprzez wydawanie ich Niemcom, którzy dokonywali samego mordu". 

Na całym świecie w mediach mówi się i pisze tylko i wyłącznie o polskim antysemityzmie. Taka jest cena jaką płacimy za nowelizację ustawy o IPN, taka jest cena jaką płacimy za dwa lata rządów PiS, który doszedł do władzy rozpętując histerię antyimigracyjną i który zachęcił polskich faszystów do manifestowania swoich przekonań. 

Kryzys związany z ustawą o IPN i kolejnymi – coraz głupszymi – wypowiedziami polskiego premiera o relacjach polsko – żydowskich w czasie hitlerowskiej okupacji, jest kulminacją nacjonalistycznej polityki  PiS –u i jego zaplecza medialnego. 

Nic jednak nie usprawiedliwia głupoty polskiego premiera. który nie umie różnicować pozornie podobnych zjawisk co jest oznaką braku inteligencji  i dodajmy braku wykształcenia historycznego. Trzeba nic nie rozumieć z Zagłady i z okupacji hitlerowskie  by w stosunku do Polaków czy tym bardziej do Żydów użyć słowa „sprawca”. Israel Shahak wybitny żydowski uczony używa słowa „wspólnicy zbrodni”. 

Czy pan premier widzi różnicę pomiędzy tymi wyrażeniami? Podstawowym narzędziem polityki jest język – premier nie umie się nim posługiwać i dlatego powinien natychmiast podać się do dymisji. 

Wzywamy premiera M. Morawieckiego do natychmiastowej dymisji z urzędu premiera rządu III Rzeczpospolitej. Tylko jego dymisja może zatrzymać falę oskarżeń pod naszym adresem. Jego dymisja leży w interesie całego narodu. 

Panie Premierze proszę zrezygnować z urzędu do którego się pan po prostu nie nadaje.  

 

Na okładce tygodnika „Do Rzeczy” widzimy postać szefa służb do zwalczania korupcji. Mariusza Kamińskiego, pod spodem tytuł: „Rewolucjonista w akcji”. Tekst pana Wybranowskiego mrozi krew w żyłach, oto dziennikarz, pisze, że nasz „sowiecki szeryf” siedział cicho by teraz ruszyć do akcji. Była cisza, teraz jest burza. Redakcja tygodnika „Do Rzeczy” używa już bez żadnej żenady, sowieckich zwrotów, sowieckiej metody straszenia społeczeństwa.

Człowiek o czystych rękach – jak Dzierżyński – uzdrowi nasze życie społeczne. Dostaje do ręki ustawę, której zadaniem jest kontrola każdego członka administracji. To naprawdę do złudzenia przypomina komisje robotniczo-chłopską. Ale to nie wszystko, dowiadujemy się bowiem, że zostanie wprowadzona ustawa, która ma zmusić ministrów do terminowego zgłaszania podarków i darowizn. Obecnie problem ma z tym nawet premier. Mateusz Morawiecki z opóźnieniem złożył zgłoszenie do rejestru korzyści, wymagane w ciągu 30 dni od objęcia stanowiska. Problem z terminowym uzupełnianiem rejestru ma też siedmiu ministrów oraz wielu wiceministrów. 

Jak nie zgłoszą to pójdą do więzienia. Kontrola i ewidencja taka jest filozofia rządów PiS. Dokładnie tak samo uważał Lenin. Jedną z najistotniejszych cech leninowskiej wizji socjalizmu było przeświadczenie, że społeczeństwo ma być zamienione w jedno ogromne biuro: „rejestracji, ewidencji i kontroli” i dalej Lenin stawia kropkę nad i: „Cała ekonomika zorganizowana na wzór poczty /…/ pod kontrolą i kierownictwem uzbrojonego proletariatu”. Ta wizja zawarta w „Państwie i rewolucji” nazywana jest przez sowietologów – powszechną biurokracja samorządową. Kontrolować i rejestrować. Straszyć więzieniem. Rządy PiS są recydywą leninizmu.

 red. sila-lewicy

Na konferencji prasowej, premiera Morawieckiego w Monachium  izraelski dziennikarza Ronena Bergmana z dziennika „Yedioth Ahronoth”w  opowiedział historię swojej matki, która doświadczyła prześladowań ze strony Polaków podczas okupacji, a następnie skonkludował: „Jeśli opowiem jej historię w Polsce, zostanę uznany za przestępcę. Co wy próbujecie zrobić?”. Premier polskiego rządu, reprezentujący w tym momencie polski naród, odpowiedział, cytuje:  „Oczywiście nie będą karane wypowiedzi, że byli polscy sprawcy, tak jak byli żydowscy, rosyjscy, ukraińscy – nie tylko niemieccy sprawcy.”.

 Rzadko można było usłyszeć równie głupią wypowiedź polskiego polityka w ciągu ostatnich 25 lat. To co najgorsze w tym zdaniu, to fakt, że premier zrównuje zbrodnie niemieckie, ukraińskie, polskie i żydowskie. Jest to niedopuszczalne; zbrodnie niemieckie były nieporównywalnie większe niż zbrodnie ukraińskie względem Żydów, zbrodnie ukraińskie były nieporównywalnie większe niż zbrodnie polskie względem Żydów. Pytanie jakie należy postawić brzmi następująco: czy Żydzi mordowali swoich rodaków?

Frasyniuk w programie „Fakty po Faktach” 14.02.2018 r. wezwał całe społeczeństwo do walki z tzw. ustawą dezubekizacyjną, która jego zdaniem wprowadziła sprzeczną z demokratycznym systemem wartości, zasadę zbiorowej odpowiedzialności. Zdaniem redakcji sila-lewicy.pl, w skład której wchodzą także działacze „Solidarności” deklaracja W. Frasyniuka może być przełomem w zbiorowym poparciu walki funkcjonariszy PRL –owskich służb mundurowych przeciwko wprowadzeniu w życie tej ustawy, przez wszystkich polskich demokratów. 

  • 1
  • 2

Wypełnij ankiete

Czy uważasz, że ustawa "dezubekizacyjna" zgodna jest z zasadami demokratycznego państwa prawa?
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
  • Votes: (0%)
Total Votes:
First Vote:
Last Vote:

Portal sila-lewicy.pl powstał z inicjatywy niezależnych dziennikarzy z myślą o propagowaniu w przestrzeni medialnej zjednoczenia polskiej lewicy w jedną partię. Uważamy, że tylko silna partia lewicowa powstała z połączenia SLD i Partii Razem (do której dołączą lewicowe czy ekologiczne stowarzyszenia) jest w stanie powstrzymać degradację cywilizacyjną i kulturową jakiej jesteśmy świadkiem pod rządami PiS-u. Likwidacja trójpodziału władzy, podporządkowanie sądów władzy wykonawczej, wzrost nastrojów nacjonalistycznych, a nawet rasistowskich są bezpośrednim efektem rządów PiS -u.

Z przyjemnością nawiążemy współpracę ze wszystkimi, którzy mogliby przyczynić się do tworzenia i popularyzacji serwisu.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.